Zagrała filmową córkę Bogusława Lindy. Mylnie podawano później jej tożsamość
Film "Tato" w reżyserii Macieja Ślesickiego ma już 30 lat. W rolach głównych wystąpili w nim Bogusław Linda i Aleksandra Maliszewska. Dziecięca aktorka po sukcesie produkcji z 1995 roku pojawiła się jeszcze kilkukrotnie na ekranie.
Jakiś czas temu pojawiły się niesprawdzone informacje, że zagrała epizod w "Barwach szczęścia", a na co dzień zajmuje się charakteryzacją i makijażem. Odtwórczyni roli Kasi (filmowej córki Bogusława Lindy) zagrała jeszcze w "13 posterunku", "Sarze" i spektaklu telewizyjnym "Perły szczęścia nie dają" z 1999 roku. Potem słuch o niej zaginął.
W serwisie Filmpolski można znaleźć, że osoba o tym samym imieniu i nazwisku zagrała także sprzątaczkę w "Barwach szczęścia" w 2018 roku oraz w serialu "48H. Zaginieni" (2022). To Aleksandra Maliszewska, która jest wokalistką, aktorką i twórczynią muzyki. Zapytana, potwierdziła w rozmowie z o2.pl, że nie jest tą aktorką.
Nie wiadomo co się z nią dzieje. Wszystkie artykuły prasowe są z błędami, bo ja też jestem aktorką i przypisali moje udziały w projektach tamtej Oli - napisała nam Maliszewska.
Jest jeszcze charakteryzatorka Aleksandra Maliszewska, która zagrała w etiudzie szkolnej "Złota rybka" (2013), a w 2023 roku pracowała na planie filmu "Minghun" Jana P. Matuszyńskiego. Na jej Facebooku można znaleźć także informację, że zajmowała się charakteryzacją w Teatrze Roma oraz Teatrze Wybrzeże.
Osoba z serwisu Filmpolski.pl w rozmowie z o2.pl powiedziała, że charakteryzatorka nie jest tą Maliszewską z filmu "Tato". Tak więc są trzy różne kobiety, które łączy to samo imię i nazwisko.
Teresa Lipowska, która w filmie Ślesickiego grała babcię dziecięcej aktorki, wyznała, że widziała Olę Maliszewską w 2014 roku.
Przyszła kiedyś do mojej garderoby. Piękna dziewczyna, rzęsy jak firany - mówiła aktorka w wywiadzie z okazji 10-lecia Warszawskiej Szkoły Filmowej, którą założył Maciej Ślesicki razem z Bogusławem Lindą.
Mamy nadzieję, że niebawem prawdziwa była aktorka dziecięca się ujawni. 30-lecie głośnego filmu jest do tego doskonałą okazją.