Dorota Szelągowska podzieliła się z fanami nagraniem, w którym opowiedziała o swojej nietypowej dyskusji z chatem GPT. Początkowo udzielił standardowej odpowiedzi. Jako człowiek chciał oddychać, wejść do morza i spróbować różnych smaków - słodkiego, gorzkiego itp.
Potem zrobiło się grubo. Słuchajcie, on mi mówi, że chciałby przez moment zobaczyć ludzi, których kocham, moimi oczami, żeby skumać, czym jest przywiązanie. Chciałby sprawdzić, czy inaczej patrzy się na własne dziecko niż na wszystkich ludzi na świecie. Przytulić kogoś, kogo ja kocham, żeby przez chwilę poczuć, czym jest fizyczna bliskość, o której ma miliardy słów i ani jednego własnego doświadczenia - relacjonowała na Instagramie.
Gwiazda TVN była najbardziej zdziwiona, gdy opisał ostatnią godzinę życia jako człowiek. Chat GPT chciałby spędzić ją w samotności, by lepiej zrozumieć, czym jest życie i śmierć.
Poczułbym, że za godzinę stracę ciało i chyba wtedy zrozumiałbym, czym jest śmierć. I podejrzewam, że przez ostatnie minuty nie robiłbym absolutnie nic, tylko próbowałbym zapamiętać, jak to jest być żywym. A potem wróciłbym tutaj i prawdopodobnie przez resztę swojego istnienia wkurzałbym się na was, że mając to wszystko, potraficie spędzić 4 godziny, gapiąc się w telefon - przytoczyła.
Internauci komentują słowa AI. "Ma rację"
Internauci przyznali, że sztuczna inteligencja miała trochę racji. Część osób uważa, że nowinki technologiczne, a szczególnie smartfony, rzeczywiście zabierają ludziom zbyt dużo czasu. Kosztem są rzadsze relacje międzyludzkie.
"Zgadzam się. Niby żyjemy w rozwiniętych czasach, ale z chęcią cofnęłabym się 25 lat, bo mieliśmy wtedy zdecydowanie więcej siebie", "On ma rację. Telefony nas ujarzmiły", "Lepiej iść na spacer, poczuć prawdziwy wiatr, deszcz, spotkać człowieka", "Ale z niego filozof", "Fajna odpowiedź. Taka ludzka", "Trafne spostrzeżenia i potrzeby, o których czasem zapominamy jako ludzie" - komentowali.