Zginął tragicznie na planie filmu. Był kaskaderem z "Alternatywy 4" 

W tym roku mija 33. rocznica śmierci Krzysztofa Kotowskiego – jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kaskaderów filmowych. Zmarł 19 listopada 1993 r. w wyniku obrażeń odniesionych na planie polsko-hiszpańskiego filmu "Detektyw i śmierć". Widzowie mogli oglądać go również w kultowej scenie serialu "Alternatywy 4".

Kaskader Krzysztof Kotowski zmarł 33 lata temu na planie filmuKaskader Krzysztof Kotowski zmarł 33 lata temu na planie filmu
Źródło zdjęć: © fragm. "Alternatywy 4", YouTube
Kacper Kulpicki

Krzysztof Kotowski zmarł podczas prac nad filmem "El detective y la muerte" ("Detektyw i śmierć"), w którym grali m.in. Mieczysław Zbrojewicz, Jerzy Bończak i młody Javier Bardem. Kaskader pracował nad sceną rozgrywającą się na dachu.

W trakcie realizacji ujęcia stanął na fragmencie konstrukcji okiennej, która pod jego ciężarem pękła. Upadek z wysokości około 10 m zakończył się ciężkimi obrażeniami, a mimo hospitalizacji i 4 dni walki o życie nie udało się go uratować.

Krzysztof Kotowski miał 42 lata. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Jego historię przypomniano na profilu Loży Pożeraczy Filmów na Facebooku. Wymieniono sceny, w których dawał popis swoich fizyczno-aktorskich możliwości.

Widzowie kojarzą go m.in. z kultową sceną w serialu "Alternatywy 4", gdzie wcielił się w robotnika wykonującego niebezpieczny upadek z wysokości. Spadł z dachu, lądując w wodzie. Podczas upadku wypowiedział kwestię: "Ja ci nigdy flaszki nie stłukię".

Kaskader Krzysztof Kotowski w scenie serialu "Alternatywy 4"
Kaskader Krzysztof Kotowski w scenie serialu "Alternatywy 4" © fragm. "Alternatywy 4", YouTube

Krzysztof Kotowski pracował także przy filmach "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?", "Samowolka" i "Zabij mnie glino". W pierwszym z wymienionych pojawił się jako przechodzień potrącony przez dyrektora Krzakowskiego granego przez Krzysztofa Kowalewskiego.

Warto wspomnieć chociażby tytuły takie jak: "Kazimierz Wielki", "Ptaki ptakom", "Okno", "Rycerze i rabusie", "Piraci" w reżyserii Romana Polańskiego, "Pierścień i róża", "Biały smok" w koprodukcji z USA w którym wystąpił Christopher Lloyd, "Misja specjalna", "Czarodziej z Harlemu", "Crimen", "Stan strachu", "Janka", "Daja vu", "Tajemnice puszczy", "Wielka wsypa", "Pamiętnik znaleziony w Garbie", "Pora na czarownice", "Legenda Tatr". Co więcej w części tych filmów miał nawet bardziej rozbudowane sceny które uznano za aktorskie. Są to m. in. "Pokój z widokiem na morze" gdzie zagrał samobójcę, "Około północy" w którym grał potrąconego przez samochód chuligana, "Sekrety Enigmy", "Bołdyn", "Pastorale Heroica", "Kim jest ten człowiek", "Sławna jak Sarajewo", "Ballada o Januszku", "Człowiek z hotelu Excelsior", "Plecak pełen przygód" czy "Żywot człowieka rozbrojonego" w którym był kierowcą majora - czytamy.

Polscy kaskaderzy. Nie tylko Krzysztof Kotowski

Podkreślono, że Krzysztof Kotowski obok Andrzeja Środzińskiego, Krzysztofa Fusa, Zbigniewa Modeja i Marka Sołka mimo upływu lat należy do grona "najsłynniejszych polskich kaskaderów", który - jak stwierdzono - swoją pasję przepłacili życiem.

Bez takich ludzi wiele filmów nie mogłoby powstać takimi jakimi je znamy - podsumowali autorzy Loży Pożeraczy Filmów.
Wybrane dla Ciebie