Żona Trumpa w konsternacji. Miała kłopot na premierze swojego filmu
Melania Trump, pierwsza dama USA, podzieliła się refleksjami na temat filmu dokumentalnego, którego główną postacią jest ona sama. Gdy poproszono ją o opisanie filmu, borykała się z doborem słów.
55-letnia Melania Trump została poproszona o opisanie procesu tworzenia projektu, który miał premierę 29 stycznia w Kennedy Center w Waszyngtonie. - Czy możesz opisać film w trzech słowach? - zapytał dziennikarz.- Myślę, że ludzie sami to ocenią - odpowiedziała pierwsza dama, zanim znalazła właściwe słowa. Widać, było, że pytanie sprawiło jej kłopot, gdyż nie wiedziała, co ma odpowiedzieć - Jest piękny, emocjonalny, modny, filmowy i jestem z niego bardzo dumny - wyznała po pewnej chwili.
Film "Melania" został sfinansowany przez Jeffa Bezosa kwotą 75 mln dolarów. Produkcja Amazon MGM's ukazuje życie żony Donalda Trumpa tuż przed drugą kadencją prezydencką jej męża. Sam dokument, trwający 108 minut, zawiera emocjonalne sceny i został stworzony przez reżysera Bretta Ratnera.
Generał Drewniak o słowach Trumpa, "Frankensteinie" Putina i roli F-35. "Nasze systemy mają ogromny problem"
Chcę pokazać publiczności moje życie, co trzeba zrobić, aby znów być pierwszą damą i przejść z prywatnego obywatela z powrotem do Białego Domu. Jakie zadanie muszę podjąć, a oni zobaczą wszystko - od mojej firmy, filantropii, opieki nad rodziną, a także ustanowienia Wschodniego Skrzydła (zburzona część Białego Domu na potrzeby eleganckiej sali balowe przyp.) - mówiła Melania Trump.
Film spotkał się z chłodnym przyjęciem na platformie Letterboxd, gdzie oceniono go mało przychylnie. Szacuje się, że weekend otwarcia "Melania" ma zarobić 5 mln dolarów w 1500 kinach w USA i Kanadzie. Premiera przyciągnęła wielu celebrytów (m.in. Nicki Minaj) i polityków, jednak brakowało niektórych dzieci Donalda Trumpa, choć obecni byli Donald Jr. i jego partnerka Bettina Anderson.