Marek Grechuta strasznie cierpiał. Choroba nasiliła się po zaginięciu syna
Marek Grechuta zmarł 18 lat temu i został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Artysta przez lata zmagał się z ciężką chorobą. Było to zaburzenie afektywne dwubiegunowe, które zaczęło ujawniać się u piosenkarza po rozstaniu z wielką licealną miłością, Haliną Marmurowską, która wcześniej była dziewczyną jego brata ciotecznego, Wojciecha Wiszniowskiego. Schorzenie nasiliło się po zaginięciu syna, Łukasza Grechuty.