Rubikowie marzną na Florydzie, a w domu awaria. "Nie spodziewałbym się"
Miała być gorąca plaża, zimne drinki i wszechobecne słońce. Zamiast tego Piotr i Agata Rubikowie muszą ratować się zimowymi kurtkami i ciepłą herbatą, bo termometry na Florydzie niespodziewanie wskazują na 5 stopni Celsjusza. Oboje dzielnie relacjonują, jak udaje im się radzić z problemami.
Kacper Kulpicki