Irena Santor wspomina śmierć ojca. "Nie wiedział, że trzeba się bać przyjaciela"
Irena Santor wróciła do trudnych wspomnień z najwcześniejszych lat życia. Artystka miała zaledwie pięć lat, gdy straciła ojca. Jak wynika z jej relacji, pamięć o tamtych wydarzeniach wciąż jest żywa. Towarzyszą jej zarówno ciepłe, pełne miłości obrazy, jak i głęboki ból, który — jak sama podkreśla — pozostaje w człowieku na całe życie.