Taki widok przy grobie Łukasza Litewki. Oto co robią ludzie
Niemal tydzień po pogrzebie Łukasza Litewki tłumy nadal odwiedzają jego grób. Morze zniczy i kwiatów stanowi symbol przemijającego, ale wciąż żywego wspomnienia. Powstała nawet grupa opiekująca się grobem społecznika. Ludzie postawili też drewnianą kapliczkę do wpisów.
Na cmentarzu, niemal tydzień po pożegnaniu posła Łukasza Litewki, można zobaczyć prawdziwy ocean zniczy i kwiatów. Ludzie zatrzymują się na chwilę refleksji, zapalając znicze i składając kolejne wiązanki.
Między wieńcami można zauważyć poruszające napisy na kartkach, pełne wdzięczności i tęsknoty. "Kochany Łukaszu, mam nadzieję, że dzięki Tobie ludzie będą lepsi. Ślij mi czasem uśmiech z nieba. Tęsknimy i kochamy. Laura" - czytamy na jednej z nich.
Dariusz Brzeski - edukator i aktywista, który podróżuje po Polsce z gąską i kaczką, informuje w mediach społecznościowych, że powstała nawet grupa, która opiekuje się grobem Łukasza Litewki.
"Stawał w obronie spraw beznadziejnych". Tak przemawiał biskup podczas pogrzebu
Przy grobie ustawiono również drewnianą kapliczkę, na której dzieci i dorośli zamieszczają wpisy. "Ja tu tylko zostawię. Byłeś człowiekiem o dobrym, miłosiernym sercem, człowiekiem prawdy", "Anioły odchodzą najszybciej" - można przeczytać na kapliczce.
Powstała grupa opiekująca się grobem Łukasza, do której przyłączyliśmy się. Dziś po 6 godzinach na trawce z ptakami poustawialiśmy przewrócone wieńce i też wystawiliśmy domek dla sów/kapliczkę z dostępem do ostatnich wpisów. Uprzątnięto też większość wypalonych zniczy blokujących już alejkę, zostawiając tylko te palące się - informuje Dariusz Brzeski.
Łukasz Litewka odznaczony
Łukasz Litewka spoczął na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. W dniu pogrzebu (29 kwietnia) Łukasz Litewka został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski jako wyraz najwyższego uznania dla jego działalności społecznej. Litewka nie tylko pomagał zwierzętom, ale również biednym i schorowanym osobom, zbierając miliony złotych na ich wsparcie.
Poseł Lewicy zginął w wypadku drogowym na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. 36-latek jechał na rowerze, gdy został potrącony przez 57-latka prowadzącego auto marki Mitsubishi. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Okoliczności wypadku bada prokuratura.