Taki widok przy grobie Łukasza Litewki. Oto co robią ludzie

Niemal tydzień po pogrzebie Łukasza Litewki tłumy nadal odwiedzają jego grób. Morze zniczy i kwiatów stanowi symbol przemijającego, ale wciąż żywego wspomnienia. Powstała nawet grupa opiekująca się grobem społecznika. Ludzie postawili też drewnianą kapliczkę do wpisów.

.Grób Łukasza Litewki.
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Na cmentarzu, niemal tydzień po pożegnaniu posła Łukasza Litewki, można zobaczyć prawdziwy ocean zniczy i kwiatów. Ludzie zatrzymują się na chwilę refleksji, zapalając znicze i składając kolejne wiązanki.

Między wieńcami można zauważyć poruszające napisy na kartkach, pełne wdzięczności i tęsknoty. "Kochany Łukaszu, mam nadzieję, że dzięki Tobie ludzie będą lepsi. Ślij mi czasem uśmiech z nieba. Tęsknimy i kochamy. Laura" - czytamy na jednej z nich.

Dariusz Brzeski - edukator i aktywista, który podróżuje po Polsce z gąską i kaczką, informuje w mediach społecznościowych, że powstała nawet grupa, która opiekuje się grobem Łukasza Litewki.

"Stawał w obronie spraw beznadziejnych". Tak przemawiał biskup podczas pogrzebu

Przy grobie ustawiono również drewnianą kapliczkę, na której dzieci i dorośli zamieszczają wpisy. "Ja tu tylko zostawię. Byłeś człowiekiem o dobrym, miłosiernym sercem, człowiekiem prawdy", "Anioły odchodzą najszybciej" - można przeczytać na kapliczce.

Powstała grupa opiekująca się grobem Łukasza, do której przyłączyliśmy się. Dziś po 6 godzinach na trawce z ptakami poustawialiśmy przewrócone wieńce i też wystawiliśmy domek dla sów/kapliczkę z dostępem do ostatnich wpisów. Uprzątnięto też większość wypalonych zniczy blokujących już alejkę, zostawiając tylko te palące się - informuje Dariusz Brzeski.

Łukasz Litewka odznaczony

Łukasz Litewka spoczął na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. W dniu pogrzebu (29 kwietnia) Łukasz Litewka został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski jako wyraz najwyższego uznania dla jego działalności społecznej. Litewka nie tylko pomagał zwierzętom, ale również biednym i schorowanym osobom, zbierając miliony złotych na ich wsparcie.

Poseł Lewicy zginął w wypadku drogowym na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. 36-latek jechał na rowerze, gdy został potrącony przez 57-latka prowadzącego auto marki Mitsubishi. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Okoliczności wypadku bada prokuratura.

Wybrane dla Ciebie