Zatrzymało ją pytanie o "tajną broń Trumpa". Szybko odpadła z "Milionerów"
W poniedziałkowym odcinku programu "Milionerzy" Martyna Kursa-Miećko odpadła po pytaniu o discombobulator. Uczestniczka wskazała błędną odpowiedź i zakończyła grę z wygraną w wysokości 2 tys. zł.
W 97. odcinku teleturnieju naprzeciwko Huberta Urbańskiego usiadła Martyna Kursa-Miećko z Kuszlowa. Z informacji podanych w programie wynikało, że jest lingwistką, ale porzuciła miejskie życie i razem z rodziną przeniosła się na wieś. W studiu opowiadała o codziennych zajęciach, w tym o pracach domowych i remoncie własnego domu.
Prowadzący zwrócił uwagę na jej wszechstronność. Uczestniczka mówiła, że angażuje się także w zadania typowo techniczne, a na widowni wspierali ją przyjaciele. W materiale pokazano też, że bardzo ceni spokojne życie poza miastem.
Pytanie o discombobulator w "Milionerach"
Początek gry układał się po jej myśli. Martyna Kursa-Miećko bez problemu poradziła sobie z pytaniem o Mahometa, a następnie poprawnie odpowiedziała także na pytanie związane z piłką nożną. Trudniejszy moment przyszedł dopiero przy kolejnym zadaniu.
Hubert Urbański zapytał, czym jest discombobulator, o którym media pisały w styczniu 2026 r. Wśród odpowiedzi znalazły się: tajna broń Trumpa, gadżet erotyczny, modny lek na otyłość oraz wyłącznik bulbulatora. Uczestniczka przyznała, że nie zna tego słowa, i po chwili namysłu postawiła na odpowiedź dotyczącą leku na otyłość.
Był to jednak błąd. Prowadzący wyjaśnił, że poprawna odpowiedź dotyczyła tajnej broni, o której Donald Trump mówił w wywiadzie w kontekście operacji w Wenezueli. Po tej pomyłce gra Martyny Kursy-Miećko dobiegła końca, a z programu wyszła z wygraną 2 tys. zł.