Awantura w "Sanatorium miłości". "Padły wulgaryzmy, ja sobie nie pozwolę"
W 4. odcinku "Sanatorium miłości" konflikt grupy z Barbarą osiągnie punkt kulminacyjny. Rozżaleni kuracjusze postanowią poprosić o interwencję Martę Manowską. "Nie chcieliśmy mieć z nią bliższego kontaktu" - poskarży się Bożena. Dojdzie do awantury.
Barbarze ze Szczecina od początku turnusu w Konstancinie nie udaje się poznać bratniej duszy. W "Sanatorium miłości" bezskutecznie próbowała porozumieć się ze współlokatorką Lilą, zraziła do siebie również Tereskę i pozostałe koleżanki. Atmosfera zrobi się na tyle nieznośna, że postanowiono porozmawiać o tym na forum.
Podczas spotkania z Martą Manowską seniorzy poproszą ją interwencję w tej sprawie. Wprost wyrażą niezadowolenie z zachowania Barbary, którego — jak stwierdzą - "nie da się dłużej ignorować". Lila wyzna, że przez to "grupa się rozprysła".
Miałam nieprzyjemną sytuację, ponieważ mnie zaatakowała. Padły mocne słowa, wulgaryzmy, a ja sobie na to nie pozwolę. Wycofałam się, podobnie jak większość grupy. Nie chcieliśmy mieć z nią bliższego kontaktu. Nie można porozmawiać, nie można powiedzieć: "uspokój się", bo od razu pojawia się atak — dołoży Bożena.
Marta Manowska podejmie próbę mediacji, by załagodzić sytuację. Zapyta samą zainteresowaną, czy argumenty przedstawione przez kuracjuszy "do niej docierają". W trakcie 4. odcinka dojdzie do awantury. Barbara poczuje się urażona.
Rybka. Kiedy 11 osób chce, żebym wyjechała, to ja na to, jak na lato. Patrzcie, pakuję walizki, nie ma problemu, do widzenia grupo, dziękuję bardzo — oznajmi w zapowiedzi odcinka pokazanej przez TVP.
4. odcinek "Sanatorium miłości". Henryk poderwie Emilię
Nie wiadomo, czy rzeczywiście opuści "Sanatorium miłości". O tym widzowie dowiedzą się w niedzielę 29 marca o 21:25 na antenie TVP1. Wtedy zobaczą również przebieg dancingu, podczas którego wyraźnie rozanielony Henryk z Gliwic będzie rozprawiał o rodzącym się uczuciu do Emilii. Chemię pomiędzy nimi będzie widać na parkiecie.
Emilia… czuję, że jakaś iskierka tam jest, ale na to trzeba jeszcze czasu. Jak patrzę jej w oczy, to mi kolana się robią z waty — wyzna w "Sanatorium miłości".