Bosacka zobaczyła je w sklepie, teraz ostrzega. "Wyglądają tak samo"
Katarzyna Bosacka opowiedziała o parówkach, które mimo różnic w składzie i gramaturze sprzedawane są w takiej samej cenie i w niemal identycznych opakowaniach. "Ameryki nie odkryła. Dla kogo są te informacje? " - zapytał rozczarowany internauta.
Katarzyna Bosacka opowiedziała o pozornie beztroskiej wizycie w sklepie. Gdy szła alejką i rozglądała się za parówkami, natrafiła na trzy prawie identyczne opakowania, które miały taką samą cenę. Jedne parówki były z indyka, drugie z kurczaka, a kolejne z szynki.
To zaintrygowało gwiazdę programu "Super gary". Poświęciła dłuższą chwilę, by przestudiować zarówno cenę za kilogram, jak i gramaturę. Okazało się, że w każdym przypadku były inne mimo tej samej ceny na opakowaniu.
Uwaga na opakowania i gramatury. [...] Wyglądają właściwie tak samo. Każde opakowanie kosztowało 7,79 zł. W parówkach z szynki mamy 200 gramów, czyli za kg kosztują 38,95 zł. Mamy parówki z fileta kurczaka. Jest ich już mniej 180 g. W związku z tym za kg kosztują 43,27 zł. 5 zł różnicy na kilogramie. No właśnie — zawsze coś. No i parówki z fileta z indyka. 160 g zaledwie. A cena za kg? 48,70 zł — analizowała na Instagramie.
Katarzyna Bosacka przestrzegła, by przed zakupami sprawdzać "nie tylko skład i gramaturę, ale też cenę". Z jej spostrzeżeń wynika, że czasem opakowanie wygląda na duże, a w środku jest "dużo mniej niż się spodziewacie".
"Mam być w szoku?". Internauci komentują nagranie Bosackiej
Fani dietetyczki przyznali jej rację, że świadome zakupy to realne oszczędności. Ci, którzy podeszli do nagrania z większym krytycyzmem dali do zrozumienia, że zawarte w nim treści nie są niczym nowym i klienci od dawna wiedzą, by porównywać cenę za kilogram.
"Nieźle. Będę na to zwracać uwagę", "Czekolady są w tym mistrzami", "Pani Bosacka Ameryki nie odkryła. Dla kogo są te informacje?", "No tak, ale nie możemy porównywać cen wędlin z szynki do tych z indyka. Te dwa rodzaje mięsa zawsze różniły się ceną. Różne też mają właściwości odżywcze i zdrowotne. Stąd też różnica w cenie. Gramatura to jedno, a wartości odżywcze to zupełnie coś innego", "I wszędzie zbyt wielkie opakowania", "A ja zawsze płacę 7,79 zł hehe. A tak serio: parówki z indyka droższe od tych z szynki? Mam być w szoku?" - czytamy na Instagramie i Facebooku.