Celebryta Love Island trafił do więzienia. Wiadomo, co było potem

Jack Fincham, zwycięzca Love Island, ma poważne problemy przez swojego psa. I to nie pierwszy raz. Gwiazdor trafił do więzienia, ponieważ sąd uznał, że naruszył warunki zawieszenia. Po kilku godzinach opuścił więzienie.

Jack FinchamJack Fincham
Źródło zdjęć: © Instagram | Jack Fincham

Fincham został w środę skazany na sześć tygodni więzienia po tym, jak przyznał się do opieki nad niebezpiecznym i niekontrolowanym psem. Kilka godzin później opuścił areszt za kaucją i już zapowiedział, że będzie odwoływał się od wyroku - czytamy w "The Sun".

Pies rasy cane corso zaatakował biegającą kobietę w czerwcu ubiegłego roku. To nie był pierwszy incydent z psem o imieniu Elvis. Dwa lata wcześniej zaatakował mężczyznę. Dlatego sędzina Anne Wade stwierdziła, że Fincham był objęty wyrokiem w zawieszeniu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Martyna Byczkowska przyznaje: "Ścianki i wywiady są stresujące"

Fincham został również zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 3680 funtów, w tym 200 funtów odszkodowania dla mężczyzny i 50 funtów odszkodowania dla drugiej ofiary ataku psa.

Zdaniem sędziów Fincham nie zastosował się do trzech zasad dotyczących własności psa po pierwszym ataku. Chodzi o trzymanie psa na smyczy, noszenia kagańca oraz niepozostawianie zwierzęcia samego z osobą poniżej 16. roku życia. Wytyczne ustalono w 2022 roku po pierwszym ataku psa.

Już wcześniej gwiazdor Love Island był krytykowany z powodu swojego psa. Elvis ma podcięte uszy, co jest zabronione w Wielkiej Brytanii. Fincham tłumaczył, że sprowadził psa z Rosji i że dokonała tego organizacja Protection Dogs WorldWide.

Fincham stał się popularny, gdy wygrał w 2018 roku brytyjską edycję Love Island, ale rozstał się z Dani Dyer zaledwie 129 dni po opuszczeniu willi.

Później wielokrotnie miał problemy z prawem. W 2021 r. został aresztowany za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Dwa lata później został skazany za przekroczenie prędkości pod wpływem kokainy. Stwierdził wówczas, że to był dla niego sygnał ostrzegawczy i skłonił go do zapisania się do Anonimowych Narkomanów.

Na Instagramie śledzi go 1,6 mln osób.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje matka Tomasza Sianeckiego. Pożegnano ją w nekrologu
Nie żyje matka Tomasza Sianeckiego. Pożegnano ją w nekrologu
Dojrzewała na planie "Rodziny zastępczej". Taki komentarz wtedy usłyszała
Dojrzewała na planie "Rodziny zastępczej". Taki komentarz wtedy usłyszała
Rado z Londynu odpowie za antysemicki incydent? Mamy komentarz policji
Rado z Londynu odpowie za antysemicki incydent? Mamy komentarz policji
Nicola z "Rolnika" zaczęła nową pracę. Jest bardzo odpowiedzialna
Nicola z "Rolnika" zaczęła nową pracę. Jest bardzo odpowiedzialna
Będzie kontynuacja "Dirty dancing". W filmie znowu zagra Jennifer Grey
Będzie kontynuacja "Dirty dancing". W filmie znowu zagra Jennifer Grey
Ksiądz tłumaczy udział w "The Traitors". Internauta: "Ośmiesza cały Kościół"
Ksiądz tłumaczy udział w "The Traitors". Internauta: "Ośmiesza cały Kościół"
26-latka kupiła mieszkanie. Kornelia z "Hotelu Paradise" ujawniła kulisy
26-latka kupiła mieszkanie. Kornelia z "Hotelu Paradise" ujawniła kulisy
Gwiazda "Klanu" o analfabetyzmie babci. "Była niepiśmienna"
Gwiazda "Klanu" o analfabetyzmie babci. "Była niepiśmienna"
Tak mieszka Hubert Urbański. W kuchni nie ma idealnego porządku
Tak mieszka Hubert Urbański. W kuchni nie ma idealnego porządku
Rozenek wreszcie przyznała. "Nie po to to robię, żeby nie było widać"
Rozenek wreszcie przyznała. "Nie po to to robię, żeby nie było widać"
Tak uśmiercą Frankę w "M jak miłość". Przekaże Kindze tajemnicę
Tak uśmiercą Frankę w "M jak miłość". Przekaże Kindze tajemnicę
Karol ze "ŚOPW" wspomina randki umawiane w sieci. "Dosyć często"
Karol ze "ŚOPW" wspomina randki umawiane w sieci. "Dosyć często"