Modelka i prezenterka opowiedziała o całej sytuacji w podcaście "The Therapy Crouch", który prowadzi wspólnie z mężem Peterem Crouchem. Rodzina przyleciała do Nowego Jorku na finał mistrzostw świata. Już podczas kontroli granicznej doszło jednak do nieprzyjemnego incydentu.
Córka Abbey Clancy o krok od zatrzymania na lotnisku. Wszystko przez żart
Do zdarzenia doszło podczas kontroli paszportowej na lotnisku w Nowym Jorku. Sophia, która wcześniej odnawiała paszport i musiała oddać odciski palców, zapytała funkcjonariuszy, czy pobierane są one na wypadek znalezienia ich na broni. Jej słowa zostały jednak odebrane bardzo poważnie.
– Sophia powiedziała: "Dlaczego muszę oddawać odciski palców? Czy na wypadek, gdyby były na broni?" Funkcjonariusze od razu zapytali: "Przepraszam, co powiedziałaś? Na jakiej broni?" Potem dodała: "Tutaj jest broń i mogłyby być na niej moje odciski", a oni odpowiedzieli: "Co? Pani odciski są na broni?" – relacjonowała Abbey Clancy w podcaście "The Therapy Crouch".
Modelka natychmiast zareagowała i próbowała wyjaśnić nieporozumienie.
– Powiedziałam, że moja córka nie twierdzi, iż jej odciski są na broni. Chodziło jej o to, czy w taki sposób łapie się przestępców, jeśli na broni znajdują się odciski palców – wyjaśniła.
Na tym jednak problemy rodziny się nie skończyły. Chwilę później jedna z kobiet pozostawiła bez opieki torbę w pobliżu miejsca, gdzie stała Abbey Clancy, co wywołało kolejną interwencję służb.
– Ta kobieta została oskarżona o pozostawienie torby z bombą. Później odebraliśmy bagaże, kierowca odjechał, bo zbyt długo nas nie było, a ja po prostu się rozpłakałam – wspominała modelka.
Abbey Clancy przebywała w Nowym Jorku wraz z mężem Peterem Crouchem i czwórką dzieci przy okazji finału piłkarskich mistrzostw świata. Po zakończeniu wyjazdu opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z rodzinnej podróży, gratulując reprezentacji Hiszpanii zdobycia tytułu mistrzów świata.