Marcin Kołodyński debiutował w programie "5-10-15". Przed kamerą zachowywał się swobodnie, dlatego zaproponowano mu, by sprawdził się jako aktor. Widzowie pamiętają go z "M jak miłość", "Na dobre i na złe" oraz filmu "Chłopaki nie płaczą".
Największą popularność przyniosła mu postać Darka, chłopaka Majki, w którego wcielał się w "Rodzinie zastępczej". W serialu z pewnością grałby dłużej, gdyby nie tragiczny wypadek, do którego doszło w lutym 2001 roku.
Marcin Kołodyński zginął podczas wyjazdu w góry. W godzinach wieczornych testował nową deskę na stoku. Z dużą siłą uderzył w ratrak na zboczu góry, którego nie zauważył, bo nie był wystarczająco oświetlony.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOMalwina wyjaśnia sytuacje z "The Traitors". Dlaczego pozwoliła pożegnać się zdrajcy i powiedziała o "pocałunku śmierci"?
Wypadek miał miejsce w Gliczarowie Górnym w okolicach Zakopanego. 21-latek zmarł na miejscu. Pogrzeb młodego gwiazdora odbył się w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Północnym.
Jego grób jest zadbany i regularnie odwiedzany przez rodzinę oraz fanów. Świadczą o tym znicze i kwiaty widoczne na zdjęciu. Na miejscu spoczynku bliscy postawili oryginalną lekko podniesioną płytę nagrobną, za którą ustawiona szara pozioma tablica z wystającym krzyżem.
W 2001 roku na cmentarzu obecne były tłumy. Wszyscy byli poruszeni tym, co wydarzyło się w Tatrach. Krewni Marcina Kołodyńskiego usłyszeli wiele kondolencji, a o tragedii informowano w mediach — również w programach, w których wcześniej można było go oglądać.
Pamięć po zmarłym Marcinie Kołodyńskim
Pierwszy po jego śmierci odcinek "Tenbit" rozpoczęto od smutnego wyznania prowadzącej. Iwona Kurtyna stanęła przed kamerą i w imieniu całej ekipy produkcyjnej oznajmiła, że "nie ma słów, by wyrazić żal, jaki czujemy". Nagrano materiał w hołdzie pamięci zmarłego.
Gwiazdora "Rodziny zastępczej" uhonorowano także za wkład w rozwój "5-10-15". Zainicjowano konkurs dla młodych osób z pasją, w ramach którego dostawali nagrodę jego imienia. Wyróżnienie "5-10- i dalej" przyznawano w dniu urodzin artysty (17 kwietnia) cyklicznie przez 5 lat. Zostało przyznane m.in. Maciejowi Stuhrowi.