Felicjańska: "Jestem trzeźwiejącą osobą. Nie jestem alkoholiczką"

56-letnia Ilona Felicjańska otwarcie opowiedziała o swoim podejściu do nałogu alkoholowego. W "Pytaniu na śniadanie" przyznała, że nie uważa się za alkoholiczkę. Określiła się jako "trzeźwiejącą osobę", która pozostaje czysta od dwóch lat. Zwróciła uwagę, że uzależnienie niekorzystnie wpłynęło na jej wygląd.

Ilona Felicjańska o walce z nałogiem. "Nie jestem alkoholiczką"Ilona Felicjańska o walce z nałogiem. "Nie jestem alkoholiczką"
Źródło zdjęć: © pns.tvp.pl
Kacper Kulpicki

Ilona Felicjańska w 2010 r. spowodowała wypadek samochodowy, kierując pod wpływem alkoholu. To jeden z najtrudniejszych momentów w jej życiu, przez który postanowiła podjąć leczenie. Chciała poradzić sobie sama, jednak nie było łatwo.

Przez dwa lata próbowałam samodzielnie stanąć na nogach. Ale już byłam w takich mechanizmach choroby, że ciężko mi było. Byłam jednym wielkim, chodzącym cierpieniem - opowiadała w "Pytaniu na śniadanie".

Była uczestniczka "Królowej przetrwania" ostatecznie zdecydowała się na roczną terapię zamkniętą. Przyznała, że to jej pomogło i jest trzeźwa od dwóch lat. Przez ten fakt nie określa się mianem alkoholiczki.

Nie walczę już. Ja po prostu jestem trzeźwiejącą osobą. Nie jestem alkoholiczką. Jestem dwa lata trzeźwa, już odchodzi się od takiego mówienia - mówiła.

Ilona Felicjańska nie ukrywała, że wiele lat w uzależnieniu wpłynęło na jej wygląd. W tej kwestii nie pomógł również pobyt na zamkniętej terapii, gdzie przytyła kilka kg. Dopiero teraz może zadbać o tę sferę swojego życia.

Tam [na terapii - przyp. red.] widziałam tylko, że tyję, ale przede wszystkim zmieniałam myślenie, co jest ważne. [...] To wszystko wpływało bardzo negatywnie na wygląd. [...] Nigdy się nie dowiem, jak wyglądałabym, gdybym w ogóle nie piła - stwierdziła.

Felicjańska zmieniła dietę. "Straciłam dużo czasu"

56-latka po wyjściu z nałogu zaczęła bardziej odpowiedzialnie podchodzić do własnego zdrowia. Zastosowała dietę i zaczęła regularnie ćwiczyć, jednak w zmianie siebie najważniejsze było dla niej coś innego - praca nad samoakceptacją.

Wiem, że dużo straciłam i czasu, i wyglądu. Więc teraz zdrowa dieta, ćwiczenia, zdrowy styl życia, zmiana myślenia przede wszystkim. No i to, co jest ważne: lubienie siebie - podsumowała w "Pytaniu na śniadanie".
Wybrane dla Ciebie