To miało być zwykłe rodzinne spotkanie. Oto finał. Pękniesz ze śmiechu
Kasia postanawia zrobić kolejny krok w związku i przyprowadza do domu swojego chłopaka Marcina razem z jego rodzicami. Miało być zwykłe, rodzinne spotkanie przy stole.
Szybko okazuje się jednak, że Izabella (przez dwa "l") i Krzesimir oraz Bogdan (przez "bo") i Borzena (przez jedno "rz") pochodzą z dwóch światów, które zdecydowanie nie powinny zostać posadzone obok siebie na jednej kanapie.
Rodzice Kasi stawiają na sprawdzone sposoby podejmowania gości. Bogdan ledwo zdąży się przywitać, a już na stole pojawia się wódka. Izabella z kolei przygotowała na tę wyjątkową okazję sernik. Tymczasem rodzice Marcina mają zupełnie inne podejście do życia. Są nowocześni, otwarci i progresywni, a Krzesimir jest weganinem. Im dłużej trwa kolacja, tym bardziej Kasia i Marcin mogą żałować, że wpadli na pomysł przedstawienia sobie rodziców.
Bo kiedy naprzeciwko siebie siadają ludzie o zupełnie różnych przyzwyczajeniach, poglądach i sposobach bycia, nawet niewinny sernik może stać się początkiem rodzinnej katastrofy. W skeczu "Kolacja zapoznawcza" kabaret Chyba wraz z gośćmi pokazują śmieszne zderzenie światów, żarty, które na długo zapadną w pamięć, spojrzenia wymieniane przy stole i niekomfortowe cisze bo zachowaniu jednego z teściów. Ten skecz pokazuje sytuacje, w których każdy z nas znalazł się przynajmniej raz.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.