Kontrowersje wokół wyboru Ukrainy na Eurowizję. Jury było stronnicze?
Reprezentantką Ukrainy na Eurowizji 2026 została 35-letnia Wiktoria Leleka z utworem "Ridnym". Ten wybór, słabe miejsca faworytów oraz rzekome wpadki techniczne wywołały kontrowersje. Jury preselekcji zostało oskarżone o stronniczość. Telewizja Suspilne wydała oświadczenie.
W ukraińskich eliminacjach do Eurowizji 2026 wzięło udział dziesięciu artystów, a o wyniku zdecydowały równo jury oraz głosowanie publiczności przez SMS i internet. Najwięcej punktów zdobyła Wiktoria Leleka, która podczas koncertu zaprezentowała piosenkę "Ridnym".
Wyprzedziła m.in. Valeryiyę Force, Molodi, Laud oraz uważaną za faworytkę byłą reprezentantkę kraju (z 2024 roku) - Jerry Heil z utworem "Catharticus" zajęła 3. miejsce. Tuż po finale (nagranym wcześniej w nieujawnionym miejscu) wystosowała zarzuty wobec organizatorów.
Zdaniem Jerry Heil zignorowali jej prośby dotyczące występu i nie pokazali widzom kluczowych elementów. Część fanów Eurowizji z Ukrainy również czuła rozczarowanie — nie tyle wynikiem, ile postępowaniem jury.
Na profilach Vidbir (to nazwa ukraińskich preselekcji) w mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że sędziowie byli stronniczy. Jurorka Rusłana (zwyciężczyni Eurowizji z 2004 roku) miała jawnie zachęcać do głosowania na Lelekę. Taka agitacja wzbudziła kontrowersje i pytania o wpływ na końcowy wynik.
Podczas finału członkowie jury dzielili się swoimi wrażeniami na temat występów artystów — zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. Wśród nich Ruslana pozytywnie odniosła się do występu Leleki i zachęcała do jej wyboru. To nie naruszało regulaminu i stanowiło wyłącznie osobistą opinię Rusłany — oświadczono na kanale Suspilne, czyli organizatora konkursu.
Leleka to piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka. Studiowała sztuki sceniczne w Kijowie i jazz w Niemczech. Aktualnie mieszka w Berlinie. Jej twórczość łączy ukraiński folk z jazzem, eksperymentuje z elektroniką i nowoczesnymi aranżacjami, tworząc oryginalne, melodyjne kompozycje, w których mocny wokal łączy się z tradycyjnymi instrumentami.
Półfinały Eurowizji. Polacy i Ukraińcy nie będą mogli na siebie głosować
35-latka wystąpi w 2. półfinale Eurowizji 2026. Reprezentant Polski pojawi się w 1. półfinale. To oznacza, że widzowie z Polski nie będą mogli głosować na Ukrainę, a z tego kraju nie da się oddać na nas głosu.
Ta możliwość pojawi się dopiero w finale, jeśli oba lub któryś z krajów awansują. Delegata znad Wisły wybiorą wyłącznie widzowie w finale, który zostanie wyemitowany 7 marca o 17:35 na antenie TVP1.