"Nikogo już nie poznaje". Złe wieści o 84-letniej Halinie Kowalskiej
Halina Kowalska to aktorka znana z seriali "Alternatywy 4" i "W labiryncie". Od kilku lat przebywa w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. "Super Express" przekazał, że stan 84-letniej pacjentki znacznie się pogorszył. "Nikogo już nie poznaje" - czytamy.
Halina Kowalska wystąpiła w ośmiu odcinkach serialu "Alternatywy 4". Wcielała się w postać śpiewaczki Kolińskiej-Kubiak. Z kolei jako Wanda Paciorek, matka "Bajbusa", grała w "W labiryncie". Ostatni raz pojawiła się w telenoweli "Samo życie" w 2010 roku. Dekadę później trafiła do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.
Miała wtedy 78 lat. Pod opiekę oddała się razem z mężem Włodzimierzem Nowakiem. W 2021 roku wzięli tam ślub kościelny. Cztery miesiące później mężczyzna zmarł. Od tego czasu stan aktorki regularnie się pogarszał. Aktualnie przebywa w szpitalnej części placówki.
Od kilku miesięcy przebywa w szpitalnej części domu opieki, gdzie jest pod opieką lekarzy. Jak się dowiedzieliśmy, nikogo już nie poznaje i niknie w oczach — poinformował "Super Express".
Halina Kowalska od śmierci męża boryka się nie tylko z kruchym zdrowiem, ale również problemami finansowymi. Wybranek zostawił ją z długiem wynoszącym 30 tys. zł. Wcześniej nie wiedziała o tym zobowiązaniu.
Mąż był chory i zaciągnął pożyczkę w wysokości 30 tys. zł, a ja muszę to teraz spłacić. Nie powiedział mi o naszych problemach finansowych. Nie chciał mnie martwić. Kochał mnie. Boję się, że może wkroczyć do mnie komornik i zabierze mi wszystkie moje pamiątki po mężu i rodzicach, które są bliskie mojemu sercu — żaliła się w tabloidzie jakiś czas temu.
Hanna Kowalska poznała męża, gdy była niepełnoletnia
84-letnia gwiazda znana z filmów "Nie lubię poniedziałku" i "Wśród nocnej ciszy" nie ukrywała, że małżonek był dla niej całym światem. Poznali się, gdy nie była pełnoletnia. Aby wziąć ślub, musieli czekać, aż będzie miała 18 lat (Włodzimierz Nowak był 4 lata starszy). Nie mieli dzieci.
Zaczepił mnie, gdy szłam z koleżanką po ulicy, i zapytał, czy może dołączyć. Zgodziłam się. Usiedliśmy w parku na ławeczce i staliśmy się parą. Ja mu od razu powiedziałam: "Nie dotkniesz mnie, chyba że zostanę twoją żoną". Szybko się oświadczył. Dwa miesiące brakowało do tych 18 lat, więc musieliśmy zaczekać. Byłam w niego zapatrzona i całe życie byłam mu wierna — wspominała Hanna Kowalska w programie "Gwiazdy w Skolimowie".