Obcojęzyczny napis na grobie Michała Urbaniaka. Wśród żałobników opatulona Olejnik
Na Powązkach Wojskowych w Warszawie odbył się pogrzeb Michała Urbaniaka. Zmarłego w wieku 82 lat muzyka jazzowego, mimo mroźnej aury, przyszło pożegnać sporo znanych osób.
Ceremonia pogrzebowa Michała Urbaniaka miała państwowy charakter, z asystą żołnierzy Wojska Polskiego. Przy kolorowej urnie postawiono zdjęcie zmarłego oraz kolorowe kwiaty i wieńce. Była także specjalna poduszka na odznaczenia, gdzie znalazł się m.in. Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" oraz miejsce na ulubiony saksofon.
Muzyka jazzowego pożegnali m.in. jego była żona, Urszula Dudziak z córkami Miką i Katarzyną Urbaniak, opatulona Monika Olejnik z partnerem Tomaszem Ziółkowskim, aktor Witold Dębicki, kompozytor Krzesimir Dębski, Kayah, prezenterka Ida Nowakowska, Wiganna Papina, były tenisista Wojciech Fibak czy też aktor Andrzej Chyra.
Urszula Dudziak nie jest zadowolona ze swojej emerytury. "Jesteśmy traktowani przez rząd po macoszemu"
Na uroczystościach przemawiali m.in. piosenkarz Ferid Lakhdar, aktor Artur Żmijewski i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Na telebimie puszczono także kilka słów od amerykańskiego muzyka Marcusa Millera.
Michał współtworzył z największymi amerykańskimi artystami. To było coś niezwykłego, coś, co dawało nam nadzieję, że może kiedyś wszyscy będziemy mogli zrzucić te swoje kompleksy i pokazywać, że nie mamy się czego wstydzić. (...) To jest zawsze dla mnie najtrudniejszy moment, dlatego, że żegnamy kogoś wyjątkowego, kogoś, kto również był bliski mojemu sercu - mówił włodarz stolicy.
Na tabliczce z personaliami Michała Urbaniaka, która znalazła się na jego grobie (kwatera D29, rząd Tuje, miejsce 1, obok mogiły rzeźbiarza, prof. Adama Myjaka), widnieje polsko-anglojęzyczna sentencja "Żył jak chciał. His life was hist music." (tłum. Jego życiem, była jego muzyka).