Pokazał niepublikowane nagranie z Kołaczkowską. "Tęsknota i niezgoda"
Filip Cembala razem z Joanną Kołaczkowską tworzył humorystyczne materiały w sieci. Pokazał archiwalne nagranie z artystką zmarła w lipcu 2025 roku, do którego dołączył poruszający komentarz. Nie ukrywał, że wciąż za nią tęskni.
Filip Cembala i Joanna Kołaczkowska wiele razy udowodnili, że łączyło ich podobne poczucie humoru. Razem tworzyli skecze, dialogi i piosenki, które rozbawiały fanów (np. utwór pt. "Przebacz", który zyskał dużą popularność).
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Ich relacja nie kończyła się na pracy — byli również przyjaciółmi. Aktor dubbingowy dał do zrozumienia, że od 17 lipca 2025 roku (wtedy odeszła Joanna Kołaczkowska) regularnie o niej myśli i wspomina to, co razem przeżyli.
Najniezastąpniejszaśko! To już prawie pół roku, a tęsknota i niezgoda staje się coraz bardziej obecna i wyraźna. Piję trzecią kawę dzisiaj, a ty? - napisał na Instagramie.
Filip Cembala do tego wyznania dołączył archiwalny filmik, na którym oboje zawinięci w koce kołyszą się i śpiewają, w celowo przerysowany sposób prezentując swoje wokalne umiejętności. Materiał wzbudził nostalgię również wśród internautów.
"Asieńka to miała głos", "Nie da się nie uśmiechnąć do tego", "Dziękuje za to wideo. Wrzucaj coś co jakiś czas", "Kochani, uwielbiam was niezmiennie", "Zrobiłeś mi tym dzień", "Tworzyliście super duet. Pokaż coś jeszcze", "Też za nią tęsknię" - pisali.
Aktor związany z Teatrem Polskim w Szczecinie po śmierci przyjaciółki pisał, że uważał ją za "narodową dilerkę radości". Według niego była jedną z tych artystek, których "nie da się zastąpić".
W imieniu swoim i narodu, który swoim nieludzkim talentem zapraszałaś do radości przez lata: dziękuję, że nam się przytrafiłaś Asiulko… - dodał.
Na co zmarła Joanna Kołaczkowska?
Gwiazda Kabaretu Hrabi zmarła w wieku 59 lat. Borykała się z nawrotem choroby nowotworowej, przez którą musiała zrezygnować z aktywności publicznej. Ostatnie miesiące życia spędziła w szpitalu.
Członkowie kabaretu, w którym występowała, na bieżąco informowali o jej stanie zdrowia. Przekazali w sieci, że wykorzystano wszystkie formy leczenia, a "cud nie nastąpił". Joanna Kołaczkowska została pochowana na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.