Proces syna księżnej Mette-Marit. Prokuratura chce ponad siedmiu lat więzienia
W Oslo zakończył się proces Mariusa Borga Hoiby’ego, syna księżnej Mette-Marit. Wyrok ma zostać ogłoszony w późniejszym terminie.
Najważniejsze informacje
- Sąd w Oslo zakończył proces Mariusa Borga Hoiby’ego, ale nie ogłosił wyroku.
- Prokuratura zażądała 7 lat i 7 miesięcy więzienia; obrona podważała wiarygodność ofiar.
- Przesłuchano ok. 70 świadków i przeanalizowano setki wiadomości oraz materiały z telefonu.
Sprawa 29-letniego Mariusa Borga Hoiby’ego, starszego syna księżnej koronnej Mette-Marit, dobiegła do etapu zamknięcia przewodu sądowego w sądzie rejonowym w Oslo. Po jednodniowej przerwie spowodowanej chorobą sędziego rozprawy wznowiono 18 marca. Finałowy dzień procesu przypadł na 19 marca, jednak sąd nie wydał jeszcze orzeczenia i zapowiedział ogłoszenie wyroku w późniejszym terminie.
Koniec procesu syna księżnej Mette-Marit
Prokuratura utrzymała 39 z 40 postawionych zarzutów, wskazując na wagę zgromadzonych dowodów. W toku postępowania sąd przesłuchał ok. 70 świadków i zapoznał się z setkami wiadomości tekstowych oraz innymi materiałami cyfrowymi, w tym zdjęciami i nagraniami z telefonu oskarżonego. Śledczy wnioskowali o karę 7 lat i 7 miesięcy pozbawienia wolności.
Obrona, reprezentowana przez adwokata Sekulica, konsekwentnie twierdziła, że brak jest jednoznacznych materiałów potwierdzających gwałt. Prawnik podważał wiarygodność domniemanych ofiar oraz znaczenie prezentowanych fotografii i nagrań, argumentując, że nie stanowią one dowodu przestępstwa. Jednocześnie przyznał, że niektóre zachowania oskarżonego były "niesympatyczne", ale — jego zdaniem — nie powinno to wpływać na ocenę prawną czynów.
Stanowiska stron i cytaty z sali sądowej
W trakcie mów końcowych oskarżony odniósł się do skutków sprawy dla swojego życia publicznego. "Całe moje życie stało się własnością publiczną. Już nie jestem Mariusem, jestem potworem" - mówił Hoiby w sądzie. Z kolei prokurator Henriksbo podkreślił, że linia obrony nie może odwoływać się do odurzenia jako okoliczności wyłączającej odpowiedzialność. "Gwałt i przemoc w bliskich relacjach to jedne z najpoważniejszych czynów, na jakie można narazić drugiego człowieka, i to musi znaleźć odzwierciedlenie w wymiarze kary" - mówił.
Choć finałowy dzień procesu już się odbył, sąd nie wskazał daty wydania orzeczenia. Z zagranicznych relacji wynika, że wyrok zapadnie w późniejszym terminie. Wcześniej, jak wynika z materiału źródłowego, utrzymano 39 z 40 zarzutów wobec Mariusa Borga Hoiby’ego. Oczekiwanie na decyzję sądu pozostaje kluczowe dla oceny całokształtu sprawy i ewentualnej wysokości kary.