"Prywatny masaż" po wywrotce na kajaku w "Sanatorium". Tego nie było w TV
W 2. odcinku "Sanatorium miłości" Lila i Henryk J. udali się na randkę na kajaki. Nie mogli odbić się od brzegu, aż w końcu doszło do wywrotki. W niewyemitowanym w telewizji materiale zza kulis emeryt zaproponował obolałej towarzyszce "prywatny masaż". Jak zareagowała?
Lila z "Sanatorium miłości" wygrała pierwsze zadanie (wyścig na monster truckach). Nagrodą była randka z wybranym uczestnikiem. Na kajaki zaprosiła Henryka J. Nie wszystko poszło po ich myśli.
Seniorka wsiadła do kajaka, ale towarzysz nie miał siły, by odbić ich od brzegu. Aby się udało, musiał wstać. Stracił równowagę i oboje wpadli do wody. W programie nie pokazano, że wywrotka nie skończyła się dla Lili najlepiej.
Przyznała, że podczas aktywności uderzyła się o kajak i poczuła ból pleców — poinformowało TVP.
Henryk z "Sanatorium miłości" nie zostawił jej samej. Gdy oboje dotarli do pokoi, ponownie ją odwiedził i zaproponował "prywatny masaż". Obolała Lila postawiła jeden warunek.
Zgodziła się, ale z uśmiechem zaznaczyła, że wystarczy nałożyć maść i rozmasować bolące miejsce — przekazano w zakulisowym materiale.
Z nieemitowanego w telewizji fragmentu widzowie dowiedzieli się również, jak rozpoczęła się trudna i poruszająca rozmowa Lili z Martą Manowską. Seniorka przyszła do studia z prezentem dla prowadzącej. Był to własnoręcznie przygotowany koszyk wielkanocny.
Ty masz talent. Lubisz dawać prezenty. A siebie? — zapytała prezenterka.
Jej rozmówczyni przyznała, że nie zawsze miała czas, by tak subtelnie pielęgnować relacje z bliskimi, bo życie wymagało od niej, by była twarda. Gdy pracowała jako kierowca, tygodniami nie było jej w domu.
Wszędzie byłam. Finlandia, Irlandia, Dania, Szwecja. Nawet na Sycylii pod Etną i na Majorce. Przejechałam ją wszerz i wzdłuż. Gdzieś tam jeździłam, też do Portugalii i Hiszpanii. Coś pięknego — opowiadała.
Widzowie o Lili z "Sanatorium miłości"
Lila z "Sanatorium miłości" głosami kolegów i koleżanek została "kuracjuszką odcinka". Wzbudziła sympatię również u internautów, którzy docenili ją za szczerość, autentyczność i naturalność.
"Śmiałam się przez pół odcinka z randki Lili", "Randkę mieli z przygodami", "Super kobieta, pozytywna, choć dużo przeszła", "Dla mnie to już jest królowa turnusu" - komentowali.