Sąd wydał prawomocny wyrok ws. "Pandora Gate". Marcin Dubiel zabrał głos
Marcin Dubiel, polski youtuber, wydał oświadczenie, informując, że zapadł prawomocny wyrok ws. "Pandora Gate". - Ponad dwa lata mierzyłem się z publicznym oskarżeniem o jedne z najcięższych rzeczy, o jakie można zostać oskarżonym - napisał, przekazując, iż Sylwester Wardęga został uznany przez sąd winnym pomówień.
Marcin Dubiel znalazł się w centrum medialnej burzy związanej ze sprawą znaną jako "Pandora Gate", która w 2023 roku zdominowała dyskusje o odpowiedzialności twórców internetowych. Skandal rozpoczął się od serii filmów opublikowanych przez innych influencerów, m.in. Sylwestra Wardęgę i Konopskyy’ego, w których ujawniono rzekome kontakty dorosłych youtuberów z nieletnimi fankami oraz niewłaściwe zachowania w social media.
W materiałach tych padały oskarżenia, że Dubiel miał wiedzieć o niestosownych relacjach swojego ówczesnego przyjaciela – Stuarta "Stuu" Burtona – z kilkunastoletnimi dziewczynami, a mimo to nic z tym nie zrobił.
Sąd wydał prawomocny wyrok ws. Marcina Dubiela i Sylwestra Wardęgi
Sprawa trafiła także do sądu – toczył się proces, w którym Dubiel oskarżył Wardęgę o zniesławienie. W kwietniu 2025 roku Sąd uznał, że Wardęga nie miał wystarczających dowodów na swoje oskarżenia wobec Dubiela i uznał go winnym pomówienia, co zostało szeroko opisane w mediach. Wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny, a Wardęga zapowiedział apelację. Dziś zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie.
4 lutego 2026 roku Marcin Dubiel wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył, że sprawa została ponownie rozpatrzona przez sąd, a wyrok wobec Sylwestra Waredęgi podtrzymany.
Sąd Okręgowy wydał dziś prawomocny wyrok. Ponad dwa lata mierzyłem się z publicznym oskarżeniem o jedne z najcięższych rzeczy, o jakie można zostać oskarżonym. Rok temu sąd pierwszej instancji ustalił bez cienia wątpliwości, że zostałem pomówiony. Przesłuchał wielu świadków i zapoznał się z dowodami. Ustalił fakty. Potwierdził, że nie miałem wiedzy, nie kryłem i nie byłem niczym "pomocnikiem". Wyrok ten został poddany kontroli i dziś potwierdził to Sąd Okręgowy. Sylwester Wardęga został prawomocnie skazany. Jest przestępcą - zaczął Dubiel, dodając:
"Ten wyrok to konsekwencja za przedstawianie nieprawdy jako faktu, za niszczenie komuś życia dla osiągnięcia korzyści finansowych i poklasku społecznego, za egoizm w najgorszym tego słowa znaczeniu. Ogromna kara, która została zasądzona przez Sąd Rejonowy i podtrzymana wyrokiem Sądu Okręgowego ma być dotkliwa dla sprawcy tego przestępstwa. Wymiar tej kary ma odstraszać wszystkich samozwańczych szeryfów działających pod pretekstem interesu społecznego, a w rzeczywistości karmiących swoje ego i działających z chęci zysku. Niech jej wymiar się niesie, niech będzie przykładem dla innych, niech ostrasza".
W wyniku publikacji materiałów internetowych przez Wardęgę i Konopskyy'ego wybuchła ogromna fala krytyki. Nazwisko Dubiela błyskawicznie stało się jednym z symboli kontrowersji wokół polskiej sceny YouTube: fani odwracali się od twórcy, a jego wizerunek mocno ucierpiał. Dubiel konsekwentnie odpierał zarzuty, publikując oświadczenia i filmy, w których podkreślał, że nie był zaangażowany w żadne przestępstwa ani nie miał wiedzy o szczegółach opisanych sytuacji, oraz że materiały krytyków były zmanipulowane.