Skiba narzeka na Polaków. "Narzekają na wszystko"

Krzysztof Skiba z okazji reedycji popularnego w latach 90. albumu "Nie wierzcie elektrykom" postanowił zrecenzować zmiany, jakie od tego czasu zaszły w polskim społeczeństwie. Lider zespołu Big Cyc w Plejadzie negatywnie zrecenzował przywary rodaków i wyraził nadzieję, by "nie sprawdzali, czy może być gorzej".

Krzysztof Skiba o zmianach w polskim społeczeństwieKrzysztof Skiba o zmianach w polskim społeczeństwie
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

W 1991 r. formacja Big Cyc wydała album, w którym jedna z piosenek nosiła tytuł "Polacy". Tekst był satyrycznym komentarzem na temat polskiej tożsamości narodowej. Krzysztof Skiba uważa, że od tej pory zmieniło się wiele, ale przywary rodaków pozostały takie same.

Zmiana jest kolosalna, na plus oczywiście. I myślę, że to jest najszczęśliwszy okres w historii Polski. [...] Polacy kochają narzekać. Narzekają na wszystko — na ochronę zdrowia, jak świeci słońce, to narzekają na upały, a jak pada deszcz, narzekają na deszcz. Mamy to w naturze. Uwielbiamy narzekać, ale obyśmy nie musieli sprawdzać, że może być gorzej. Nie tak dawno, bo 37 lat temu, były jeszcze kolejki w sklepach po mięso na kartki - opowiadał w Plejadzie.

Nie chce płacić składek. 55-letni Piaseczny o emeryturach artystów

61-letni muzyk uważa, że świat się zmienia, a nowe technologie wpływają na społeczeństwo. Z jego obserwacji wynika, że internet i szeroka dostępność do różnych, niekoniecznie niezależnych mediów nie wpływają korzystnie na ludzką inteligencję.

Internet powoduje, że głupiejemy hurtowo. Ostatnie badania wykazują, że jesteśmy w początkowej fazie idiokracji. Społeczeństwem jest bardzo łatwo manipulować przy pomocy internetu. [...] Może nawet niektórzy nieświadomie, bo myślę, że chcą dobrze dla Polski. To są poważne sprawy - analizował.

BIG CYC - Polacy (OFFICIAL VIDEO)

Skiba ma dość artystów, którzy narzekają na emerytury

Krzysztof Skiba w ostatnim czasie był skory nie tylko do oceny ogółu społeczeństwa, ale również własnej grupy zawodowej. Skupił się na artystach, którzy publicznie narzekają na niskie świadczenia emerytalne.

Już nie mogę czytać tego utyskiwania moich koleżanek i kolegów z branży artystycznej. Jęczą jak stare baby u lekarza, że odwołano im koncerty czy spektakle. Stękają jak dziady kościelne, że stracą pieniądze. [...] Do chóru narzekających zapisali się wykonawcy, którzy za jeden koncert biorą po 60 tys. zł i więcej. Kobieta z dyskontu pracuje na takie honorarium przez rok albo i dłużej. Co robiliście przez całe życie? - pisał na Facebooku.
Wybrane dla Ciebie