Strasburger przeciwko nowej wersji "Nocy i dni". "Pobrzmiewa komercją"
Karol Strasburger nie podzielił entuzjazmu widzów i stanowczo skrytykował plany Netflixa, by nakręcić nową wersję "Nocy i dni". W produkcji Jerzego Antczaka z 1975 roku wcielał się w postać Józefa Toliboskiego. Aktor w Plejadzie wyjaśnił, dlaczego powrót do historii Niechciców to karkołomne zadanie.
Scena z "Nocy i dni", gdy jako Józef Toliboski wchodzi do stawu, by dla Barbary Niechcic (w tej roli zmarła w 2024 roku Jadwiga Barańska) zebrać nenufary, przeszła do historii polskiego kina. Pomysł, by młodsi aktorzy mieli możliwość wcielenia się w te same postacie w ośmioodcinkowym serialu Netflixa, Karol Strasburger uważa za "niepotrzebny".
To przedsięwzięcie jest niepotrzebne. [...] To wybitne dzieło, które startowało do Oscara i do dziś pozostaje bardzo obecne w świadomości widzów, dlatego robienie czegoś podobnego w momencie, gdy ten film wciąż tak silnie funkcjonuje, moim zdaniem mija się z celem — ogłosił w Plejadzie.
Hit Ani Mru-Mru. Musicie to dzisiaj zobaczyć
Karol Strasburger dodał, że "trochę go dziwi" fakt, że filmowcy nie tworzą nowych historii, a sięgają po dzieła literatury (w tym przypadku autorstwa Marii Dąbrowskiej), które już zostały zekranizowane. Zwrócił uwagę, że "Noce i dnie" z 1975 roku powstawały przez trzy lata i miały duży nakład finansowy.
Gospodarz "Familiady" ma wątpliwości, że obraz Netflixa zostanie zrealizowany z takim samym rozmachem. Jego zdaniem ten ambitny plan "pobrzmiewa komercją i nie jest po bożemu".
Robienie dziś czegoś podobnego wydaje mi się nie na miejscu. Ale jak mówiłem — biznes jest biznes. Najgorsze jest chyba to, że ktoś może chcieć oprzeć się na nazwie i sukcesie tamtego filmu, zrobić coś własnego, licząc, że widzowie przyjdą z sentymentu. [...] Nikomu niczego nie zabraniam, choć czasem mam wrażenie, że dziś brakuje pewnego zastanowienia czy pokłonu wobec tego, co już zostało zrobione. Dawniej szanowaliśmy rzeczy, które zostały stworzone dobrze — ocenił.
Karol Strasburger zastanawiał się, jaka muzyka zostanie użyta do produkcji Netflixa. Walc z "Nocy i dni" była mocnym punktem wersji z 1975 roku — widzowie pamiętają go zwłaszcza z kultowej sceny z Józefem Toliboskim w stawie.
Oczywiście ktoś może "pozrywać kwiaty" i zrobić wersję współczesną. [...] Są dzieła, które po prostu trzeba zostawić w spokoju. I wydaje mi się, że to jest właśnie jeden z takich przypadków — skwitował w Plejadzie.
Karol Strasburger w "Nocach i dniach". Kultowa scena
Oni zagrają Niechciców w nowych "Nocach i dniach"?
Jak nieoficjalnie poinformował serwis NaEkranie, w główne role Bogumiła i Barbary Niechciców mają wcielić się Tomasz Schuchardt oraz Jaśmina Polak. Na razie nie wiadomo, kto zagra Józefa Toliboskiego. Karol Strasburger wstrzymał się od wskazania następcy.
Nie wypowiadam się specjalnie na ten temat, bo po pierwsze nie wiadomo nawet, czy taka postać miałaby się w nowej wersji pojawić. Poza tym jest to postać w dużej mierze stworzona przez Jerzego Antczaka — podsumował.