Występ Justyny Steczkowskiej na tegorocznej Eurowizji coraz bliżej. Piosenkarka odwiedziła nasze studio, by opowiedzieć, na jakim etapie obecnie są przygotowania do show oraz jakie niespodzianki szykuje dla widzów w całej Europie. Cały, niemal godzinny wywiad z artystką znajdziecie na końcu naszego artykułu.
Zobacz także: Zapendowska skrytykowała nowe jury "Must Be the Music". Natalia Szroeder komentuje jej słowa
Podczas rozmowy zapytaliśmy Steczkowską o najczęściej komentowany element jej show z tegorocznych polskich preselekcji, czyli o podwieszenie i lot nad sceną. Czy on również pojawi się podczas występu w Bazylei?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobacz także: Zalewski wywiesza ją na koncertach. Bardzo wymowny gest
Ten element również będzie, ale cały czas walczymy o to, żeby wyglądał on tak, jak to było u nas w Polsce (...) Jednak w Szwajcarii przepisy BHP są ponoć takie, że muszę mieć podpórkę pod nogami. I na nic się zdaje tłumaczenie, że po pierwsze - to jest bardziej niebezpieczne, a po drugie - zajmuje bardzo dużo czasu. Nie zdążę polecieć i zlecieć, żeby skończyć swoją choreografię. I dyskusja na ten temat już trwa od momentu, kiedy zaczęliśmy z nimi rozmawiać. I każdy pomysł jest gorszy niż poprzedni. Jak to się skończy, powiem ci szczerze, nie wiem. Zajmuje to moją głowę, stresuje mnie też mocno... Bo zapinać pasy, odpinać pasy... Musiałabym w przyspieszonym tempie to zrobić, a to jest naprawdę trudne - powiedziała nam Justyna.
A czy występ w Bazylei będzie różnił się od lutowego występu w studiu TVP?
Tak, będzie się różnił, będzie lepszy. Po pierwsze - będzie miał bardzo dobre wizualizacje. (...) Uważam, że to, co się w nich dzieje pod koniec utworu, będzie zaskoczeniem. Uważam też, że czegoś takiego, tego typu wizualizacji na Eurowizji jeszcze nie było. Wiem to na pewno, bo znam Eurowizję od wielu lat. Takiej też postaci w wizualizacjach też jeszcze nie było. Ten występ będzie też trochę jak w 3D. Taki będzie przynajmniej efekt, bo jednak trzeba pamiętać, że nawet jak my zrobimy wizualizację w 3D, to ekran telewizora jest płaski. No i ten ekran też część tej naszej pracy zabierze. Myślę, że ludzie zrobią "wow". Taką mam nadzieję, po to pracujemy - dodała Steczkowska.
A jak dziś z perspektywy kilku miesięcy artystka wspomina dzień koncertu preselekcyjnego? Kiedy doczekamy się teledysku do utworu "Gaja"? I jak dziś wspomina swój występ na Eurowizji z 1995 roku? Na te pytania odpowiedzi również znajdziecie w naszym materiale wideo powyżej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobaczcie też cały wywiad z Justyną Steczkowską z naszego studia:
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.