Martin Short stracił córkę. Jej prochy zostaną rozsypane, jak w przypadku żony aktora?
Nie żyje córka Martina Shorta, Katherine, która została znaleziona martwa w swoim domu w Hollywood Hills. 42-latka popełniła samobójstwo, jak podaje TMZ, powołując się na Departament Policji w Los Angeles. To kolejna tragedia w życiu kanadyjskiego aktora.
Z wielkim smutkiem potwierdzamy śmierć Katherine Hartley Short. Rodzina Shortów prosi o uszanowanie ich prywatności w tej trudnej chwili. Katherine była kochana przez wszystkich i pozostanie w pamięci jako źródło światła i radości - napisał Martin Short w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
To kolejna tragedia w rodzinie znanego aktora znanego z takich filmów jak: "Alicja w Krainie Czarów", "Ojciec panny młodej", "Interkosmos" i "Trzej Amigos". 16 lat temu stracił żonę, Nancy Dolman-Short, która była aktorką komediową. Najbardziej znana była z roli w sitcomie ABC "Soap" oraz z występu w programie "Martin Short: Concert for the North Americas".
Shortowie pobrali się w 1980 roku po tym, jak poznali się na planie "Godspell" w 1972 roku. Nancy, oprócz aktorstwa, zdobyła tytuł magistra filozofii na Uniwersytecie Western Ontario.
Para doczekała się trojga dzieci: córki Katherine (ur. 1983) oraz synów Olivera (ur. 1986) i Henry’ego (ur. 1990). Mieszkali w Pacific Palisades, Kalifornia, a ich dom wakacyjny znajdował się w okolicy jeziora Muskoka w Ontario. To właśnie tam rozsypano prochy Nancy po jej śmierci na raka jajnika w 2010 roku w wieku 58 lat. Być może rodzina zdecyduje się na podobną ceremonię pogrzebową w przypadku Katherine Short.