Baranowski ma problemy z jachtem. Nurkował mimo strachu przed aligatorami
87-letni Krzysztof Baranowski w listopadzie wyruszył w trzeci samotny rejs dookoła świata. Po przepłynięciu Atlantyku, spotkały go kłopoty związane ze sprzętem na jachcie Meteor. Kiedy wyruszy w dalszą drogę?
Wszystko zaczęło się w Wigilię, co opisał w swojej notatce w mediach społecznościowych. - Gdy przez cały dzień 24 grudnia 2025 staliśmy na boi na Jeziorze Gatún w oczekiwaniu na pilota, szarpanie cum urwało knagę dziobową. Rozważałem slipowanie jachtu, ale skoro burty i dno są czyste – dziś nurkowałem, mimo strachu przed aligatorami, rekinami i piraniami – odkładam to na później. Czekam na nowego autopilota, gdy tylko dojdzie, ruszam dalej - wspominał na początku stycznia Krzysztof Baranowski.
Wdowiec po legendarnej prezenterce TVP Bogumile Wander ma stały kontakt z światem dzięki posiadaniu Starlinka. Jego przymusowy postój na Kanale Panamskim dobiega końca. - Dostawa autopilota się opóźnia (śnieżyce w Europie, lotniska zamknięte), zatem wyjście z panamskiej La Playita Marina też Czekam cierpliwie - pisał kilka dni temu.
Zaginął z dziećmi w Indonezji. Tragedia trenera znanej drużyny
Teraz pochwalił się doskonałymi wiadomościami, że niebawem ruszy na Ocean Spokojny.
- Pozdrawiam wszystkich! W dobrym humorze, bo dzień był udany. Dziś były próby na Zatoce Panamskiej. Piękny grotżagiel wykonał Gdański Sail Service. Autopilot skalibrowany i wypróbowany. Do ciasnej mariny wmanewrowałem nie dotykając rumpla, tylko przycisków manipulatora autopilota. Prawdopodobny termin wyjścia – 14.01, środa - czytamy na Facebooku Krzysztofa Baranowskiego.
Przypomnijmy, że słynny polski żeglarz wypłynął 16 listopada z portu na Teneryfie, a jego rejs dookoła kuli ziemskiej ma potrwać do końca 2026 roku. Wcześniej Baranowski opłynął świat w 1973 roku na jachcie Polonez oraz w 2000 roku na pokładzie Lady B.