Grała z Magdą Majtyką. Poruszające słowa. "Wciąż mam przed oczami"
Wzruszające wspomnienia o Magdalenie Majtyce przekazała Basia Hrabowska, która pracowała z nią na planie filmowym. Aktorka-amatorka zapamiętała ją jako osobę pełną ciepła i niezwykłej energii. – Ciągle myślę, że to był zły sen – przyznaje w rozmowie z o2.pl, podkreślając, jak trudno pogodzić się ze stratą koleżanki, którą zapamiętała jako zawsze uśmiechniętą i pomocną.
Jedno z poruszających wspomnień o aktorce przekazała Basia Hrabowska, która miała okazję pracować z nią na planie filmowym. Aktorka-amatorka nie kryje, że wiadomość o śmierci koleżanki była dla niej ogromnym ciosem.
Jak przyznaje, wciąż trudno jej pogodzić się z tym, co się stało, bo ma wrażenie, że to "zły sen". Wspomina ich ostatnie wspólne chwile na planie produkcji realizowanej w Gniechowicach pod Wrocławiem. Był to — jak podkreśla — wyjątkowy i bardzo emocjonalny czas.
"Sebastian M. został powieszony". SMS na rozprawie. Mamy komentarze
Plan Jana Holoubka "Dziki, dziki Wschód" był wyjątkowy i szczególny dla każdej z nas. Była z nami wtedy asystentka od scen intymnych na planie filmowym oraz psycholog. [...] Madzia była bardzo ciepłą osobą, cały czas się uśmiechała. Praca z nią to był zaszczyt. Dosyć często też oglądałam, co porabia, miałyśmy jeszcze się spotkać na planie, a teraz... Tak smutno i ciężko zrozumieć to wszystko, co dla mnie jest niezrozumiałe — mówi o2.pl.
Hrabowska zapamiętała Majtykę jako osobę niezwykle ciepłą, pracowitą i serdeczną. —Miała tyle planów, spotkań. Jeszcze ostatnio wymieniałyśmy się zdjęciami z planu.
Była prawdziwym wulkanem energii, osobą pełną pozytywności. Miała pewność siebie, ale też wiele pokory do tego zawodu, nie obnosiła się, że jest lepsza od innych. Dawała z siebie nie 100, ale 1000 procent. Wciąż mam przed oczami dziewczynę pełną życia, która zarażała innych swoim uśmiechem — wspomina Hrabowska.
Sekcja zwłok nie wyjaśniła przyczyny śmierci
9 marca prokurator Damian Pownuk poinformował o wstępnych wynikach sekcji zwłok. Badania wykazały, że obrażenia odniesione w wypadku nie były bezpośrednią przyczyną zgonu.
Jak przekazał o2.pl prokurator, biegli wykluczyli uraz jako przyczynę śmierci. Konieczne są teraz szczegółowe badania histologiczne i toksykologiczne, które pozwolą jednoznacznie ustalić, co doprowadziło do tragedii.
Zaginięcie i tragiczne odkrycie w lesie
Aktorka zaginęła 4 marca we Wrocławiu. Po raz ostatni widziano ją publicznie tego samego dnia, a około 16:30 poinformowała bliskich, że jedzie na spotkanie z koleżanką z liceum. Wkrótce potem kontakt się urwał, a zaniepokojona rodzina zawiadomiła służby, rozpoczynając szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.
5 marca odnaleziono należącego do niej granatowego Opla Corsę, który po uderzeniu w drzewo był poważnie zniszczony. Ponieważ pojazd stał poza drogą publiczną i był zamknięty, początkowo nie został skojarzony z zaginięciem — zgłoszenie wpłynęło dopiero kilka godzin później.
Tragiczny finał poszukiwań nastąpił 6 marca, gdy w lesie w Biskupicach Oławskich strażacy-ochotnicy natrafili na ciało aktorki podczas działań prowadzonych w pobliżu miejsca wcześniejszego wypadku. Zwłoki znajdowały się około 200 metrów od jej rozbitego samochodu.
Znana z popularnych seriali
Magdalena Majtyka była znana widzom z ról w popularnych polskich serialach, takich jak "Na Wspólnej" oraz "Pierwsza miłość". Prywatnie była żoną Piotra Bartosa, który od pierwszych chwil po zaginięciu apelował o pomoc w poszukiwaniach.
Danuta Pałęga, dziennikarka o2.pl