Mazurska Noc Kabaretowa od lat uchodzi za jedno z najważniejszych wydarzeń kabaretowych w kraju. Tegoroczna, 26. edycja, przyciągnęła tłumy do amfiteatru w Mrągowie, a po latach przerwy ponownie została wyemitowana przez Telewizję Publiczną.
4 lipca na scenie pojawiły się znane formacje. Wystąpili m.in. artyści z kabaretów Kabaret Zdolni i Skromni oraz Paranienormalni. Choć humor dominował przez cały wieczór, nie zabrakło mocnych akcentów.
Jeden z szerzej komentowanych występów należał do Bartosza Gajdy, który – nie szczędząc aluzji – odniósł się do nieodpowiedzialnego zachowania znanych osób prowadzących samochody pod wpływem alkoholu. Towarzyszył mu człowiek w masce nosacza sundajskiego, stylizowanej na memicznego "typowego Janusza".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Tłumy w polskim mieście. Nie tylko nadmorskie kurorty są oblężone
W skeczu padło zdanie, które rozbawiło publiczność do łez:
W wydychanym mam więcej niż Rynkowski, ale mniej niż Kozidrak – usłyszeliśmy ze sceny.
Żart wywołał salwy śmiechu i gromkie brawa. Oboje artystów łączy podobna wpadka – jazda po alkoholu. Kozidrak została skazana za to w 2021 roku, otrzymując wysoką grzywnę i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Co dalej w sprawie Rynkowskiego?
Rynkowski natomiast niedawno, 14 czerwca bieżącego roku, spowodował kolizję w miejscowości Zbiczno, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała go w domu, gdzie badanie alkomatem wykazało 1,6 promila alkoholu. Piosenkarz przyznał się do winy, a sprawą zajmuje się prokuratura.
Śledczy aktualnie czekają na tzw. opinię retrospektywną. To skomplikowana ekspertyza, która ma wykazać, jakie dokładnie było stężenie alkoholu w organizmie artysty, gdy doszło do wypadku.