Bosacka siłowała się z czekoladą spaghetti. "Ale dziad"
Katarzyna Bosacka po raz pierwszy i ostatni spróbowała czekolady spaghetti z żelkami. Podczas degustacji skrytykowała skład produktu. Nie obyło się bez problemu, by w ogóle go spróbować.
Katarzyna Bosacka otworzyła kącik "produktów dziwnych i dziwniejszych oraz głupich i głupszych". Wydała 17 zł na fantazyjną grubą czekoladę spaghetti wypełnioną długimi żelkami. Choć brzmi fantazyjnie, dietetyczka nie była zadowolona z zakupu. Miała problem, by przełamać czekoladę i jej spróbować.
Zobaczymy. Ta czekolada tania nie była. Czuję to podniecenie na języku. Co tu się dzieje? Oż, w nosie. Nie można jej w ogóle otworzyć. Nie można... Już wyciągam. Jak to zjeść? - relacjonowała, siłując się z łakociem.
Gwiazda programu "Super gary" stwierdziła, że czekolada spaghetti wygląda jak "kable od telefonu z lat 70". Wymieniła skład, określając go jako "standardzik": cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, masa kakaowa, emulgator, syrop glukozowy, mąka pszenna, gluten, olej palmowy. Po takim wstępie próba smaku nie mogła się udać.
Brzmi dziwnie, a jak smakuje? Sprawdzam to na własnej skórze… [...] To jest smak gumiżelek. Ale chemiczny dziad. A czekolada? No, taka właśnie. No i 17 zł poszło... - skwitowała.
Internauci odnieśli się do przestrogi Katarzyny Bosackiej. Część osób deklarowała, że nigdy nie kupuje tego typu "wynalazków". Inni docenili scenę, gdy autorka siłowała się z problematyczną czekoladą spaghetti.
"Świetnie ją pani załatwiła', "Może kabaret spożywczy?", "Dziękuję, że zrobiła to pani zamiast nas. O fuj", "Po co to produkują?", "Podziwiam pani odwagę w degustacji", "Fajnie. Krótko i na temat", "Chciałam to kupić w Rossmannie dla taty. Teraz tego nie zrobię", "Mam nadzieję, że nikt się na takie czekoladki nie skusi. Dramat" - komentowali.
Bosacka spróbowała dziwnego jedzenia
Katarzyna Bosacka wcześniej podjęła się równie heroicznych kulinarnych wyzwań. Skosztowała "śmiertelnie kwaśnych cukierków", czekolady z chipsami i kilku innych produktów, które nazwała bezwartościowymi.
Regularnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami o sprytnych ruchach producentów (np. w przypadku szaty graficznej opakowań) lub trikach z ustawianiem półek podczas zakupów w marketach. Cenicie jej porady?