"Smakuje jak kostka do przeczyszczania". Bosacka tego pożałowała
Katarzyna Bosacka wydała 24 zł na jedne z najkwaśniejszych cukierków dostępnych w polskich sklepach. Po wnikliwej analizie składników przeszła do degustacji. "Ohydztwo"- recenzowała.
Landrynki, które kupiła Katarzyna Bosacka, według producenta miały być "śmiertelnie kwaśne". Postanowiła to sprawdzić. Wzięła jedną do ust, a po chwili wyjęła ją ze skwaszoną miną. Nie przebierała w słowach.
O Jezu, tak kwaśne, że aż słone. Chemia do kib** w czystej postaci, naprawdę. Ohydztwo. Kto dopuszcza takie rzeczy do sprzedaży? Aż mi łzy pociekły. To smakuje jak jakaś kostka do przeczyszczania — opisywała na Instagramie.
Dietetyczka spróbowała ponownie. Po chwili stwierdziła, że cukierek utracił kwaśny smak i stał się zwykłą landrynką, jednak takiej degustacji "nie życzyłaby najgorszemu wrogowi".
Katarzyna Bosacka zwróciła uwagę na wysoką cenę — zapłaciła 24 zł, a w środku znajdowało się tylko 10 landrynek (czyli 2,40 zł za sztukę). Oburzyło ją jeszcze opakowanie. Dlaczego?
To się nazywa czerwona śmierć — bardzo kwaśne cukierki. I tutaj takimi maleńkimi literkami jest napisane, że nie nadają się dla dzieci poniżej 12. roku życia. Ciekawe, które dziecko to przeczyta i zauważy — zaczęła.
Gwiazda programu "Super gary" wymieniła składniki. Jeden z nich — barwnik czerwień allura (E129) — uznała za "bardzo szkodliwy". Tuż za nim na tyle opakowania znajdowała się dodatkowa adnotacja.
Zaraz po tym jest informacja - "może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci". To co, to ten produkt jest dla dzieci, czy nie? Ta maleńka informacja — kto ją przeczyta? Babcia, dziadek? Dziwne to, szczerze mówiąc — podsumowała.
"Gdzie są granice absurdu?". Internauci komentują nagranie Bosackiej
Internauci nie ukrywali zaskoczenia. Część krytykowała wysoką cenę. Porównywano, że za kwotę 24 zł można zjeść zdrowy obiad. Inni na profilu Katarzyny Bosackiej komentowali niezdrowy skład i szeroką dostępność kwaśnych cukierków.
"Zastanawiam się, gdzie są granice absurdu", "Za 24 zł zrobię pełnowartościowy obiad na wypasie", "Czytajmy etykiety ze zrozumieniem i unikajmy takiego syfu", "Fuj", "Nie ma nic lepszego niż świadome kupowanie. Zawsze robię to, gdy kupuję coś nowego" — pisali.