Był aktorem "Kilera". Okolica jego grobu to smutny widok
Piotr Wawrzyńczak, aktor znany m.in. z roli w filmie "Kronika wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy oraz z produkcji "Szczur" i "Kiler", zginął w wypadku samochodowym 6 czerwca 2001 r. Miał 34 lata.
Piotr Wawrzyńczak pochodził z Białegostoku. W kinie zapisał się m.in. rolą młodego chłopaka, Witka w "Kronice wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy, w której wystąpił w śmiałych scenach z Pauliną Młynarską, córką Wojciecha Młynarskiego. On miał 18 lat, a jego filmowa partnerka zaledwie 15.
Potem zagrał także w filmach "Szczur" i "Kiler". Pojawiał się również w serialach, w tym w "Pokoju 107", "Na dobre i na złe" oraz "Ekstradycji". Równolegle pracował w telewizji i teatrze, a w ostatnim okresie życia pojawił się również w zagranicznej produkcji.
Szkoła teatralna i nagroda
Piotr Wawrzyńczak ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 1992 r. W tym samym roku otrzymał nagrodę aktorską na X Ogólnopolskim Przeglądzie Spektakli Dyplomowych Szkół Teatralnych w Łodzi.
Wypadek i miejsce pochówku
Według dostępnych informacji podanych przez rodzinę, aktor zginął tragicznie w wypadku samochodowym 6 czerwca 2001 r. w wieku zaledwie 34 lat. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Północnym w Warszawie, w bardzo przygnębiającej kwaterze, pełnej zaniedbanych i skromnych mogił, głównie osób bezdomnych. Obok Wawrzyńczaka pochowano m.in. nieznanego mężczyznę oznaczonego jako NN.
Ostatni film i niedoczekana premiera
Ostatnią produkcją, w której zagrał tuż przed śmiercią, był austriacki dramat "Jedermanns Fest". W filmie wystąpił u boku Klausa Marii Brandauera i Juliette Gréco. Z opisu fabuły wynika, że główny bohater - projektant mody prowadzący hulaszcze życie - ginie w wypadku samochodowym, ale zawiera pakt ze Śmiercią. Dzięki temu może przeżyć jeszcze kilka godzin, by zobaczyć swój ostatni pokaz. Piotr Wawrzyńczak nie doczekał premiery tego filmu.