Dawid Podsiadło po koncercie w Gdańsku zabrał głos. Fani komentują
Dawid Podsiadło kontynuuje swoją wielką trasę "Obrotowy Tour". Po występach w Chorzowie i Poznaniu artysta pojawił się w Gdańsku, gdzie po raz kolejny zmierzył się nie tylko z zachwytem fanów, ale też z krytyką dotyczącą jakości dźwięku. Po koncercie w mediach społecznościowych pojawiła się lawina komentarzy.
Dawid Podsiadło od lat należy do najpopularniejszych polskich artystów. Jego koncerty przyciągają dziesiątki tysięcy osób, a kolejne trasy stają się wielkimi wydarzeniami muzycznymi. Tym razem wokalista ruszył w trasę "Obrotowy Tour", która obejmuje największe polskie miasta.
W sobotę 20 czerwca artysta wystąpił na Polsat Plus Arena w Gdańsku. Po koncercie Podsiadło zamieścił w mediach społecznościowych krótką wiadomość, w której podsumował wieczór.
"Dziś było gorąco i była też wysoka temperatura" — napisał artysta.
Fani zachwyceni koncertem Dawida Podsiadły w Gdańsku. Wrócił temat nagłośnienia
Nie wszystkie komentarze po koncertach z trasy są jednak pozytywne. Już po pierwszym występie w Chorzowie część uczestników zwracała uwagę na problemy z akustyką. Niektórzy narzekali, że dźwięk był niewyraźny, a wokal artysty momentami ginął w muzyce.
Podczas koncertu w Gdańsku Podsiadło odniósł się do pojawiających się głosów krytyki.
Przepraszam, że was rozczarowuję i zawodzę. Dziękuję, że mimo wszystko przychodzicie. Spotykamy się. Mam nadzieję, że łączy nas o wiele więcej miłych rzeczy niż przykrych — powiedział ze sceny.
Na reakcję fanów nie trzeba było długo czekać. W komentarzach wiele osób broniło artysty i podkreślało, że koncert był wyjątkowym przeżyciem.
"To był odlot totalny! Gdańsk pokazał, co to znaczy prawdziwy ogień!", "Cały ten obrotowy tour to jakiś kosmos" — pisali uczestnicy wydarzenia.
Internauci zwracali także uwagę na ogromny wysiłek Podsiadły, który podczas występów jest niemal cały czas w ruchu.
"Podziwiam Dawida, że tak biega w kółko i w kółko po scenie przy temperaturze 30 stopni Celsjusza i jeszcze daje radę śpiewać, i to jak!" — napisała jedna z fanek.
Krytyka nadal dotyczy dźwięku
Wśród komentarzy pojawiły się jednak także głosy osób, które ponownie zwróciły uwagę na problemy z nagłośnieniem.
"Bardzo lubię twoją muzykę, ale nagłośnieniem się zawiodłem na maksa. Jedno wielkie dudnienie perkusji. Akustyk czy osoby odpowiedzialne za nagłośnienie zepsuły ci koncert. Odbiór muzyczny był tragiczny" — napisał jeden z internautów.
Podobne doświadczenia opisała inna uczestniczka koncertu.
"Siedząc na wysokich trybunach jedno wielkie dudnienie, nawet monologi uciekały. Dwa lata temu na tym samym stadionie było super i cudownie, teraz nie było słychać słów" — stwierdziła.