Jest wnukiem Stanisławy Celińskiej. Babcia pomogła mu pokonać nałóg alkoholowy
Dla wielu widzów Stanisława Celińska pozostaje jedną z ikon polskiego filmu i estrady. Jej wnuk, Czarek Mrowiec, wspominał ją w "Dzień Dobry TVN" jednak przede wszystkim jako bardzo bliską osobę. Opowiedział o relacji, która zbudowała się między nimi stosunkowo późno, ale okazała się dla niego wyjątkowo ważna. Pomogła mu m.in. w problemie związanym z nadużywaniem alkoholu.
Cezary Mrowiec przyznał, że choć babcia była obecna w jego dzieciństwie, prawdziwe, świadome poznawanie się zaczęło dopiero ok. dwa lata temu. Jak tłumaczył, w pewnym momencie zaczęli intensywnie rozmawiać i pisać do siebie, m.in. o tekstach i muzyce. Z tych kontaktów wynikło spotkanie w fundacji prowadzonej przez jego środowisko.
Ja to dopiero odkrywam. Może to też jest podłoże tego, że miałem swoje życie. Zmieniłem swoje priorytety w życiu, przestałem marnować czas. Odezwałem się do babci. Ona też miała dużo zajętości, jak dobrze wiemy - wyjaśniał wnuk Stanisławy Celińskiej.
Fundacja Twoja Pasja wspiera młodych ludzi w kryzysie. Sam Mrowiec był kiedyś osobą potrzebującą pomocy, gdy był uzależniony od alkoholu. Wtedy właśnie pomogła mu babcia, która sama także zmagała się z nałogiem.
Wracałem do domu, piłem i źle żyłem - przyznał 25-letni Mrowiec.
Jak zaznaczył, Celińska była dla niego wsparciem w czasie mierzenia się z uzależnieniami.
Babcia podzieliła się ze mną swoim świadectwem. Ja też mówiłem jej o swoich trudach i ona wspierała mnie od samego początku. Miałem w niej oparcie - powiedział.
Mrowiec ujawnił, że duże znaczenie miały dla niego jej słowa, które traktował jako prosty, mocny wybór. Podkreślił jednocześnie, że babcia nie próbowała go kontrolować, bo rozumiała, że decyzja musi dojrzeć w nim samym.
Babcia zawsze starała się dawać mi swoje świadectwo. Powiedziała mi kiedyś: "albo alkohol albo cały świat, wybieraj". To była cała prawda, która wybrzmiała. Babcia nie rozkazywała mi, bo ona dobrze wiedziała, że człowiek musi sam chcieć. Ja też musiałem sam chcieć (zerwać z nałogiem - red.), żeby w końcu dobrze wybrać - mówił w "Dzień Dobry TVN".
Zapytany o to, o czym najczęściej rozmawiali, wskazał na kilka tematów: muzykę, wiarę oraz sprawy codzienne. W jego ocenie Stanisława Celińska zostawiła mu przede wszystkim nadzieję, przekonanie o istnieniu dobra oraz wiarę w Boga. Wspomniał też o słowach, które usłyszał od niej tuż przed nagraniem podcastu.
Babcia powiedziała mi, że ja będę po niej kontynuował tę misję - podsumował Czarek Mrowiec.