Gwiazdor "Wielkiego Mike'a" w szpitalu. Sprzeczne doniesienia o jego stanie
Quinton Aaron, aktor znany z roli Michaela Ohera w filmie "Wielki Mike," trafił do szpitala po upadku w swoim domu. Media podają sprzeczne informacje na temat jego stanu zdrowia.
Menedżer poinformował, że aktor został przewieziony do szpitala w Atlancie trzy dni temu. Aaron miał wypadek, gdy jego nogi nagle odmówiły mu posłuszeństwa podczas wchodzenia po schodach, co spowodowało jego upadek - relacjonuje TMZ.
Na stronie GoFundMe podano, że Aaron jest "utrzymywany przy życiu z powodu ciężkiej infekcji krwi." Menedżer zapewnia, że stan aktora jest stabilny, a on sam pozostaje w kontakcie z rodziną i personelem medycznym.
Lekarze nadal wykonują badania, próbując ustalić przyczynę jego upadku. To nie pierwszy raz, gdy 40-letni Quinton Aaron zmaga się z problemami zdrowotnymi. Wcześniej cierpiał na ostrą infekcję płuc, miał wysoką gorączkę i pluł krwią, a przed laty miał poważne problemy z górnymi drogami oddechowymi. W październiku zeszłego roku aktor pokazał, jak udało mu się schudnąć aż 90 kilogramów. Wcześniej, przy wzroście 203 cm miał ważyć 170 kg.
Agata Młynarska o schronisku i pomocy zwierzętom. Podziękowała mediom
Przypomnijmy, że aktor zagrał w 2009 roku głośnym filmie "Wielki Mike" opartym na prawdziwej historii gracza futbolu amerykańskiego. Jego adopcyjną matkę zagrała Sandra Bullock, za co dostała Oscara.