Jennifer Lopez przemówiła ws. swoich dzieci. Ma powody do radości
Jennifer Lopez opublikowała emocjonalny wpis z okazji 18. urodzin jej bliźniąt, Emme i Maksa. Piosenkarka wspominała noc porodu i złożyła dzieciom poruszające życzenia.
Najważniejsze informacje
- Jennifer Lopez uczciła 18. urodziny bliźniąt Emme i Maksa wpisem na Instagramie.
- Wspomniała śnieżną noc w Nowym Jorku, kiedy przyszły na świat w 2008 r.
- Podkreśliła ich dobroć i talent, dziękując za to, że sprawiają, iż świat staje się lepszy.
Jennifer Lopez zaznaczyła wyjątkowy moment w życiu rodziny: Emme i Max, urodzeni 22 lutego 2008 r., skończyli 18 lat. Artystka opublikowała wzruszający post, w którym wróciła pamięcią do dnia porodu i opisała, jak bardzo jest dumna z dorastających dzieci. Wpis szybko przyciągnął uwagę fanów, bo Lopez rzadko tak szczegółowo dzieli się prywatnymi wspomnieniami.
Jennifer Lopez świętuje 18. urodziny bliźniąt
Najmocniejszą częścią wpisu są obrazy sprzed 18 lat. Lopez napisała, że bliźnięta przyszły na świat w środku naprawdę wielkiej zamieci śnieżnej w Nowym Jorku. Piosenkarka do dziś pamięta drogę samochodem i migoczące bielą ulice. Te sceny budują tło dla życzeń, w których podkreśliła ciepło rodzinnych relacji i wdzięczność za wspólne lata.
W poście Lopez opisała atmosferę tamtej nocy: "Urodziliście się w środku nocy, podczas największej i najpiękniejszej burzy śnieżnej, jaką Nowy Jork widział od lat." Dodała także: "Pamiętam, jak jechałam samochodem i patrzyłam przez okno, gdzie wszystko migotało i było pokryte bielą tej nocy, trzymając was oboje w brzuchu przez ostatnie chwile przed porodem. To było tak, jakby Bóg chciał się upewnić, że wejdziecie do świata pełnego czystej magii! W głębi serca wiedziałam, że tak właśnie będzie wyglądało wasze życie!" Według gwiazdy, przytulenie noworodków było jak trzymanie "Dwa aniołki zesłane prosto z nieba".
Lopez zwróciła się do dzieci już jak do dorosłych. Podkreśliła, że mają dobre serca, są hojni i pełni miłości. "Nie mogę uwierzyć, że jesteście już dorosłymi... macie 18 lat" – napisała – "Oboje jesteście tak życzliwi, hojni i kochający. Jakże szczęśliwy był świat tego dnia 18 lat temu, kiedy Bóg postanowił wysłać was tutaj z całym waszym talentem, duchem i sercem, aby uczynić ten świat lepszym miejscem, ponieważ właśnie to robicie dla mnie i dla wszystkich, którzy mają szczęście znać was każdego dnia." W kilku zdaniach zawarła zarówno dumę, jak i wdzięczność za to, jakimi ludźmi stali się Emme i Max.
W poście pojawiło się też nawiązanie do popkultury. Chociaż "Love Don't Cost a Thing" to jeden z największych przebojów Lopez, to ostatnie 18 lat wspólnych wspomnień ma dla niej zdecydowanie większą wartość. To podsumowanie dobrze wybrzmiewa w rocznicowym wpisie – ważniejsza od kariery pozostaje rodzina i dorastanie dzieci, które dziś wkraczają w nowy etap życia.