"Kompleks Zachodu". Skolim reaguje na słowa Dody o sylwestrze
Doda po pełnym efektów wizualnych show na Sylwestrze z Dwójką skomentowała występ Stinga, który zaśpiewał na scenie w dużo skromniejszej aranżacji. Do jej słów w Kozaczku odniósł się Skolim.
Doda podczas Sylwestra z Dwójka pod katowickim Spodkiem dała show pełne wizualizacji i tancerzy. Śpiewała, stojąc na widowiskowym podnośniku, a realizacja całości była godna światowej supergwiazdy. W tym charakterze pojawił się jednak ktoś inny, a nie ona. Sting zachwycił publiczność, wykonał swoje największe hity, stojąc samemu na środku sceny. Polska gwiazda podkreśliła tę różnicę.
Każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem — oceniła w sieci.
Eksplozje w Rosji. Moment uderzenia drona w blok
Te słowa wzbudziły wśród internautów mieszane odczucia. Jedni doceniali Dodę za determinację w przygotowaniu do koncertu. Inni bronili Stinga, zwracając uwagę na jakość wykonywanych przez niego utworów. Do tej dyskusji włączył się Skolim. Podzielił stanowisko koleżanki i wspomniał o "kompleksie Zachodu".
Doda jest wielką artystką, ma swoje przemyślenia odnośnie świata. Z częścią można się zgadzać, z częścią można się nie zgadzać. Podobało mi się to, co powiedziała o Stingu. Coraz mniej, ale bardzo często mamy jeszcze kompleks Zachodu. Przyjedzie tancerka z Ameryki w cekinach i: "o, ale fajna, ale super dziewczyna, wow, przyjechała do nas, chciało się jej" — analizował w Kozaczku.
Skolim broni Dody. Zwrócił uwagę na tendencję wśród Polaków
Gwiazdor hitu "Temperatura" zauważył, że odbiorcy nad Wisłą są mniej krytyczni wobec zagranicznych wykonawców, a z dużo większą śmiałością komentują poczynania rodzimych piosenkarzy.
Polska wokalistka, jakkolwiek się nie ubierze, będzie oceniana — czy dobrze, czy stosownie, czy niestosownie. Grono ekspertów się zbiera — z ironią podsumował.
Podzielacie opinię Skolima?