Kulisy megxitu. Harry i Meghan mieli plan na komercyjne kontrakty

Choć odejście Harry’ego i Meghan z brytyjskiej monarchii wstrząsnęło opinią publiczną, kulisy tej decyzji miały dojrzewać znacznie wcześniej. Sussexowie mieli sygnalizować chęć rozwijania komercyjnych projektów i budowania własnej marki poza pałacem. Rozmowy o kompromisie zakończyły się fiaskiem.

Książę Harry i Meghan MarkleKsiążę Harry i Meghan Markle
Źródło zdjęć: © Getty Images | Aaron Chown - PA Images
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Według relacji, decyzja o megxicie nie była całkowitym zaskoczeniem.
  • Harry i Meghan mieli wcześniej sygnalizować chęć podpisywania komercyjnych umów.
  • Próby wypracowania kompromisu w rodzinie królewskiej nie przyniosły efektu.

Pierwsze sygnały o zmianie kursu u księcia Harry’ego i Meghan Markle pojawiły się jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem megxitu. Para miała konsekwentnie wskazywać, że chce rozwijać własne przedsięwzięcia i markę osobistą poza tradycyjnym modelem dworu. Według tych relacji, decyzja o odejściu nie spadła więc na pałac jak grom z jasnego nieba.

Meghan i Harry chcieli opuścić dwór królewski. Podpisali milionowe kontrakty

Kluczową osią sporu miały być komercyjne umowy. W doniesieniach opisano, że Sussexowie dążyli do podpisywania zewnętrznych kontraktów i tworzenia przedsięwzięć niezależnych od królewskiego kalendarza. Taki kierunek kolidował z zasadami obowiązującymi w rodzinie królewskiej, które ograniczają możliwości zarobkowe pracujących członków monarchii. To właśnie ta różnica oczekiwań miała zarysować linię podziału.

W pałacu próbowano znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby pogodzić ambicje pary z wymogami instytucji. Chodziło o model łączący obowiązki reprezentacyjne z większą swobodą w projektach komercyjnych. Rozmowy nie przyniosły jednak porozumienia, bo oczekiwania stron pozostawały rozbieżne, a obowiązujący schemat nie dawał przestrzeni na tak szeroką niezależność.

W doniesieniach pojawia się opis stanowczości Harry’ego i Meghan wobec wybranego kierunku. Podkreślano, że para widziała przyszłość swoich aktywności poza pałacem, co oznaczało budowę marki na własnych zasadach i w oparciu o rynkowe kontrakty. Taki ruch miał być logicznym następstwem wcześniejszych zamiarów i rozmów, które nie zakończyły się kompromisem akceptowalnym dla dworu.

Ostateczne ogłoszenie megxitu stało się bezprecedensowym krokiem, ale – jak wynika z opisywanych relacji – wpisywało się w zapowiadany przez Sussexów kierunek. Różnica między instytucjonalnymi regułami monarchii a komercyjną niezależnością okazała się nie do zasypania. W efekcie Harry i Meghan postawili na model, który umożliwia im rozwój działalności poza strukturami rodziny królewskiej.

Wybrane dla Ciebie