Kulisy megxitu. Harry i Meghan mieli plan na komercyjne kontrakty
Choć odejście Harry’ego i Meghan z brytyjskiej monarchii wstrząsnęło opinią publiczną, kulisy tej decyzji miały dojrzewać znacznie wcześniej. Sussexowie mieli sygnalizować chęć rozwijania komercyjnych projektów i budowania własnej marki poza pałacem. Rozmowy o kompromisie zakończyły się fiaskiem.
Najważniejsze informacje
- Według relacji, decyzja o megxicie nie była całkowitym zaskoczeniem.
- Harry i Meghan mieli wcześniej sygnalizować chęć podpisywania komercyjnych umów.
- Próby wypracowania kompromisu w rodzinie królewskiej nie przyniosły efektu.
Pierwsze sygnały o zmianie kursu u księcia Harry’ego i Meghan Markle pojawiły się jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem megxitu. Para miała konsekwentnie wskazywać, że chce rozwijać własne przedsięwzięcia i markę osobistą poza tradycyjnym modelem dworu. Według tych relacji, decyzja o odejściu nie spadła więc na pałac jak grom z jasnego nieba.
Meghan i Harry chcieli opuścić dwór królewski. Podpisali milionowe kontrakty
Kluczową osią sporu miały być komercyjne umowy. W doniesieniach opisano, że Sussexowie dążyli do podpisywania zewnętrznych kontraktów i tworzenia przedsięwzięć niezależnych od królewskiego kalendarza. Taki kierunek kolidował z zasadami obowiązującymi w rodzinie królewskiej, które ograniczają możliwości zarobkowe pracujących członków monarchii. To właśnie ta różnica oczekiwań miała zarysować linię podziału.
W pałacu próbowano znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby pogodzić ambicje pary z wymogami instytucji. Chodziło o model łączący obowiązki reprezentacyjne z większą swobodą w projektach komercyjnych. Rozmowy nie przyniosły jednak porozumienia, bo oczekiwania stron pozostawały rozbieżne, a obowiązujący schemat nie dawał przestrzeni na tak szeroką niezależność.
W doniesieniach pojawia się opis stanowczości Harry’ego i Meghan wobec wybranego kierunku. Podkreślano, że para widziała przyszłość swoich aktywności poza pałacem, co oznaczało budowę marki na własnych zasadach i w oparciu o rynkowe kontrakty. Taki ruch miał być logicznym następstwem wcześniejszych zamiarów i rozmów, które nie zakończyły się kompromisem akceptowalnym dla dworu.
Ostateczne ogłoszenie megxitu stało się bezprecedensowym krokiem, ale – jak wynika z opisywanych relacji – wpisywało się w zapowiadany przez Sussexów kierunek. Różnica między instytucjonalnymi regułami monarchii a komercyjną niezależnością okazała się nie do zasypania. W efekcie Harry i Meghan postawili na model, który umożliwia im rozwój działalności poza strukturami rodziny królewskiej.