Miał wypadek, bo nie chciał ubrudzić ubrania. Skutki odczuwa do dziś

Michał Lewandowski, aktor znany z "Barw szczęścia", podczas wigilii doznał wypadku, którego skutki odczuwa do dziś. Opowiedział w Złotej Scenie o okolicznościach zdarzenia i zapewnił, że mimo długiej rehabilitacji nie zamierza rezygnować z aktywności zawodowej.

Michał Lewandowski opowiedział o wypadku. Odczuwa jego skutkiMichał Lewandowski opowiedział o wypadku. Odczuwa jego skutki
Źródło zdjęć: © AKPA

Widzowie znają Michała Lewandowskiego z takich seriali, jak "Barwy szczęścia", "Sługa narodu", "Archiwista" i "Majka". Aktor cieszy się sporą sympatią fanów, jednak nie wszyscy zdawali sobie sprawę, że od kilku miesięcy walczy z poważną kontuzją.

47-latek boryka się ze złamaniem kości lewej ręki. Do urazu doszło tuż przed kolacją wigilijną. Artysta dał wyznał, że nieopatrznie się przewrócił, a aby nie ubrudzić odświętnego ubrania, podjął niepotrzebne ryzyko.

Przewróciłem się w domu. [...] Poczułem, że upadam i rozpędziłem się, żeby uratować tę sytuację i nie udało się. [...] Trafiłem na SOR. Miałem złamanie wieloodłamowe z przemieszczeniem kości ramiennej lewej ręki. Najpierw założyli mi gips na trzy dni, bo powiedzieli, że operacji nie będzie, bo nie ma lekarzy — ujawnił w rozmowie z portalem Złota Scena.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Piotr Gąsowski punktuje obecne młode pokolenie aktorów: "Denerwuje mnie, że ciągle się żalą, że są zmęczeni"

Michał Lewandowski usłyszał od personelu, że powinien zatrzymać się na dłuższą hospitalizację i poczekać, aż specjaliści dotrą do szpitala. Ze względu na święta nie zgodził się.

Opuścił placówkę z ręką w ortezie. Wolał być w domu w towarzystwie bliskich. Zapewnił, że cała rodzina się o niego martwiła i dbała, by niczego mu nie zabrakło. Jedyne, co mu wtedy pozostało, to z bolącą ręką próbować odpoczywać w łóżku.

Leżałem, jak król. Słyszałem tylko, jak wołali do dzieci, żeby nie skakały i hałasowały, bo wujek śpi. Ciągle pytali, jak się czuje — relacjonował.

Michał Lewandowski po wypadku chodzi na rehabilitację

Aktor tuż po świętach oddał się w ręce lekarzy, którzy założyli mu 20 cm śrubę w przedramieniu. Choć sytuacja miała miejsce niemal pół roku temu, wciąż musi poddawać się intensywnej rehabilitacji, by wrócić do pełnej sprawności.

Mam masaże, krioterapię, lasery, ultradźwięki. Oczywiście nie przeszkadza mi to w pracy. Nie mogę podnosić lewej ręki, ale pozostaje mi prawa. Nikt tego nie zauważa, ale jeszcze muszę popracować — podsumował.

Michała Lewandowskiego już niebawem na scenie będą mogli zobaczyć widzowie Teatru Kwadrat, w którym występuje od 12 lat. Wcieli się w jedną z drugoplanowych postaci w spektaklu pt. "Żegnaj, panie Szekspir".

Wybrane dla Ciebie