W każdym odcinku "Ostrego cięcia" pojawia się celebrytka, która w praktyce sprawdza pracę fryzjerek po zmianach zarządzonych przez ekspertów. W 5. odcinku 12. sezonu była to Manuela Michalak.
Gwiazda "Big Brothera" nie chciała, by fryzjerki stresowały się jej wizytą. W drzwiach pojawiła się w masce z podobizną Jasia Fasoli. Zanim weszła do środka, już z ulicy było słychać jej charakterystyczny śmiech.
I jak? Po głosie kto? - dopytywała właścicielki salonu Silver w Koszęcinie.
Manuela Michalak zadała szyku w stylizacji godnej diwy. Ubrała czarną koronkową suknię, na nogach miała kabaretki, na szyi perły, a całość dopełniały wysokie szpilki. Za kilka godzin miała gościć na występie zespołu ludowego "Śląsk", dlatego potrzebowała eleganckiej fryzury. Zanim oddała się w ręce fryzjerek, znów postanowiła rozładować atmosferę.
Chciałabym po prostu coś zrobić z włosami, no wiesz, żeby ładnie wyglądać na ten wieczór. Co wy myślicie, że ja tak pójdę? Ja jestem taka piękna, że mi we wszystkim ładnie — żartowała, wybuchając śmiechem.
Gdy fryzjerki rozpoczęły pracę (nadzorowaną przez gospodarzy programu — Andrzeja Wierzbickiego i Tomasza Szmidta), zaczęła wspominać swoją telewizyjną przygodę z 2001 roku. 51-latka z dystansem odniosła się do upływu lat.
W tym roku akurat będzie 25. rocznica. Nie wiem, jak to się stało, ale miałam wtedy 10 lat — dowcipkowała.
Tego w "Ostrym cięciu" nie było. Co zrobiła Manuela Michalak?
W 5. odcinku 12. sezonu "Ostrego cięcia" doszło do sytuacji, której nie było w scenariuszu. Właścicielki salonu zaproponowały specjalnej klientce nie tylko kawę, ale również degustację tradycyjnej rolady śląskiej.
Jak ja mam tu wydać jakąś negatywną ocenę? O Boże, jakie wspaniałości — recenzowała zachwycona.
Końcowy werdykt dotyczący salonu widzowie TVN Style poznają w najbliższą niedzielę 19 kwietnia o 11:30. Fani Manueli Michalak mogą oglądać ją też w "99. Gra o wszystko" na antenie TTV.