"Muszą podpisać umowę". Ujawniono prawdę o "Rolnik szuka żony"
Szukanie miłości w telewizji brzmi obiecująco, ale jest poprzedzone podpisaniem szczegółowej umowy. W "Tygodniku Poradniku Rolniczym" Grzegorz Krawiec, jeden z reżyserów, przybliżył kulisy relacji pomiędzy ekipą produkcyjną a uczestnikami programu. "Muszą podpisać umowę" - tłumaczył.
Rolnicy, którzy chcą wziąć udział w 13. sezonie randkowego show, mają czas do 20 lutego. Wówczas mija czas na nadsyłanie zgłoszeń. Ekipa "Rolnik szuka żony" zachęca do tego na branżowych targach i w prasie. Przy tej okazji na jaw wyszły szczegóły dotyczące całej procedury.
Zaczyna się od wyemitowania odcinka zerowego, w którym przedstawione są sylwetki wybranych poprzez casting rolników. Widzowie mogą nadsyłać do nich listy, a pięciu odbiorców z największą ilością korespondencji przechodzi dalej. To ich historie będą pokazywane przez cały sezon.
Listy zaczynają napływać już dzień po emisji. Po zakończeniu liczenia wybieramy pięciu rolników i jedziemy do nich z korespondencją, a pozostali dostają swoje listy prywatnie. W Czechach jeden rolnik dostał tylko jeden list, nie przeszedł dalej w programie, ale zaczął korespondować z jego autorką. Później wzięli ślub i zostali rodzicami — mówił reżyser Grzegorz Krawiec w "Tygodniku Poradniku Rolniczym".
Uczestnicy "Rolnik szuka żony" muszą podpisać skrzętnie zaplanowane umowy. Złożenie podpisu poprzedza możliwość szczegółowego zapoznania się z zasadami udziału. Chętni przyjeżdżają do Warszawy i odbywają rozmowę z przedstawicielami telewizji.
Podczas wizyty potencjalni bohaterowie dostają pakiet informacji w tym harmonogram planowanych zdjęć. Produkcja programu wkłada dużo pracy w to, żeby wytłumaczyć bohaterom, do czego się zobowiązują i z czym wiąże się udział w programie. Jeśli chcą wystąpić w odcinku, muszą podpisać umowę — zaznaczył.
Uczestnicy "Rolnika" muszą zapraszać ekipę do domu?
Jeden z reżyserów pracujących przy show TVP nie zdradził, czy w umowie znajduje się zapis zobowiązujący uczestników, by wpuścili kamery do swoich domów. Zapewnił jednak, że nigdy nic nie działo się wbrew poszukującym miłości rolnikom.
Zapisy umowy nie odgrywają większej roli, jeżeli bohater znajdzie miłość w programie, zawsze zaproszenie jest od uczestników, z uśmiechem i miłym słowem — podsumował.