Paraliż i utrata wzroku. Choroba zniszczyła karierę Andrzeja Bizonia
Andrzej Bizoń zmarł w 2020 roku po ciężkiej chorobie. 13 stycznia 2026 roku obchodziłby 50. urodziny. Był modelem, uczestnikiem reality-show i Misterem Polski z 2000 roku. Dekadę później jego karierę nagle przerwała okrutna diagnoza — zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. To odmieniło jego życie.
Andrzej Bizoń jako dziecko był ministrantem, strażakiem-ochotnikiem i harcerzem, ale najwięcej frajdy sprawiały mu występy na scenie. Z tej śmiałości skorzystał u progu sławy, podczas wyborów Mistera Beskidów. Dzięki nim awansował do finału Mistera Polski 2000, który wygrał, uzyskując dodatkowo tytuł Mistera Publiczności.
Kariera stała przed nim otworem. Ze względu na południową urodę wyjechał do Włoch, jednak przez pół roku nie udało mu się podpisać intratnego kontraktu modelingowego. Wrócił do Polski i zgłosił się do reality-show "Dwa światy".
Często robią to źle. Którą stroną wkładać blachę do piekarnika?
Program dał mu popularność, ale sam zainteresowany wciąż narzekał na brak propozycji od agencji modeli. Pracę w tym zawodzie znalazł w Niemczech. Dorabiał też w tamtejszych klubach jako tancerz, który rozkręcał imprezy.
Tańczyłem, a naokoło superlaski. Pytały: "latino"? Nie, Polak – odpowiadałem. I zaraz robiło się pusto — wspominał w "Super Expressie".
Andrzejowi Bizonowi doradzono, by zerwał z wizerunkiem macho i przeszedł na dietę. Nowy image zyskał uznanie nad Wisłą, a upragnione kontrakty posypały się jak z rękawa. Brał udział w wielu pokazach i sesjach dla magazynów. Mister Polski wygrał kolejne show pt. "SeXtet", dzięki czemu został chippendalesem i występował w klubach w całym kraju.
Czasem podchodzi dziewczyna i prosi, żeby jej koleżankę wyobracać na scenie, bo za tydzień wychodzi za mąż. Lubię to. Fajna zabawa. Nauczyłem się już przyjmować komplementy — opowiadał przed laty.
Do 2010 roku udało mu się zagrać epizodyczne role w kilku popularnych produkcjach. To m.in. seriale "Niania" i "Na Wspólnej" oraz film "Pogoda na jutro". 16 lat emu nagle usłyszał okrutną diagnozę, która na dobre zakończyła jego obiecującą karierę.
Andrzej Bizon miał 34 lata, gdy lekarze stwierdzili u niego zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, czyli ZZSK. Początkowo objawy były nikłe, jednak z czasem doprowadziły do całkowitego paraliżu.
Został przykuty do łóżka i nie mógł zarabiać pieniędzy. Wcześniej nie miał stałego etatu, więc nie odprowadzał składek zdrowotnych. Fani zaczęli zbierać pieniądze na pokrycie kosztów leczenia, codziennie funkcjonowanie i wywiązanie się z obowiązku alimentacyjnego (miał syna, który przyszedł na świat w 1996 roku).
Andrzej Bizon przed śmiercią stracił wzrok. Zmarł w wieku 44 lat
Andrzej Bizon zmarł 18 maja 2020 roku. 5 dni przed śmiercią doznał całkowitej utraty wzroku, który stopniowo pogarszał się od 6 miesięcy. Odszedł w obecności bliskich w domu rodzinnym w Witkowicach w Małopolsce. Miał 44 lata. O bezpośredniej przyczynie śmierci poinformował jego przyjaciel, Mariusz Połeć.
Do końca zachowywał pokój w sercu i radość płynącą z żywej relacji z Jezusem Chrystusem — Bogiem prawdziwym. Pomimo wielkiego cierpienia, zwłaszcza w ostatnich godzinach (bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie, spowodowane chorobą ZZSK), do samego końca zachował wielką wiarę i miłość do Boga, jak i do wszystkich ludzi go otaczających — przekazał wówczas na Facebooku.