W kontynuacji "Nigdy w życiu" (planowany tytuł "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później"), która właśnie jest nagrywana, wystąpi na pewno Danuta Stenka, czyli pamiętna Judyta. Reszta obsady nie jest na razie oficjalnie znana. Wiadomo, że w filmie, który powstaje na motywach kolejnej książki Katarzyny Grocholi, nie pojawi się Joanna Jabłczyńska, która 22 lata temu wcielała się w Tosię, córkę głównej bohaterki. W produkcji ma nie zagrać także Joanna Brodzik, która odtwarzała postać Uli, przyjaciółki Judyty.
Według Pudelka w rolę dorosłej już Antoniny ma wcielić się Agnieszka Żulewska, aktorka znana m.in. z "Wielkiej wody" i "M jak miłość". W roli córki Tosi - Wandy ma pojawić się z kolei 7-letnia Antonina, córka Sylwii Bomby. Z uwagi na śmierć Jana Frycza, w produkcji ma zabraknąć wątku Tomasza Kozłowskiego, byłego męża Judyty.
Zanim poznaliśmy pełną obsadę "Nigdy w życiu", wybuchła afera, którą nagłośniła Joanna Jabłczyńska. Aktorka znana z "Na Wspólnej", "Teleranka" i Fasolek, poinformowała, że produkcja zrezygnowała nagle z jej zatrudnienia, mimo że znała już gotowy scenariusz i była po słowie z reżyserem. Twórcy filmu wyjawili później, że Jabłczyńska była jedną z sześciu aktorek, które brały udział w castingu, którego nie przeszła. Aktorka ponoć w ogóle nie wiedziała, że bierze udział w zdjęciach próbnych.
Nie miała produkcja odwagi sama powiedzieć tego, że nie zagram. (...) Ludzie liczą, że mnie tam zobaczą. Też bardzo na to liczyłam, więc zdecydowanie to nie jest wina po mojej stronie - wyznała Joanna Jabłczyńska w rozmowie z Plotkiem.
Gdy wybuchła afera, Katarzyna Grochola postanowiła wydać oświadczenie, w którym zaatakowała Jabłczyńską, sugerując, że to aktorka wyjawiła nazwisko odtwórczyni Tosi we "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później".
Szanowni państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę państwa informować na bieżąco - napisała pisarka.
Pod postem Joanna Jabłczyńska umieściła wymowny komentarz.
Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informowała na bieżąco - napisała aktorka.
A jeszcze trzy lata temu panie dumnie fotografowały się razem i opowiadały o "Nigdy w życiu" w "Dzień dobry TVN".
Żałuję, że nikt nie nagrał mojej reakcji, gdy dostałam zaproszenie do @dziendobrytvn i dowiedziałam się, z kim i z jakiej okazji mam się tam pojawić Matka Stworzycielka (@katarzynagrochola_official) i jedyna słuszna Judyta, mama Antoniny z "Nigdy w życiu" - napisała wówczas Joanna Jabłczyńska.
Wówczas aktorka z dumą mówiła o twórcach filmu i wspominała, że dzięki "Nigdy w życiu" bardzo dużo dziewczynek dostawało o narodzinach imię Antonina.
Ile ja Toś spotkałam i rodzice mnie prosili, żebym zrobiła sobie zdjęcie z Tosią, bo dzięki mnie to ona jest Tosia. (...) Ale ta postać sprawiła, że mnóstwo dziewczynek było nazywanych Antoniną - mówiła wówczas.