Żona Jacka Kopczyńskiego o ich ślubie. "Wybór był oczywisty"

Jacek Kopczyński i jego ukochana Agnieszka Kustosz 12 grudnia wzięli ślub. W pierwszym wywiadzie po ceremonii nowożeńcy opowiedzieli o jej kulisach. Panna młoda zmieniała stylizację dwukrotnie, a trzy suknie zaprojektowała Dorota Goldpoint. — "Wybór był dla mnie tutaj oczywisty" — zdradziła w rozmowie z Plejadą.

Agnieszka Kustosz i Jacek KopczyńskiAgnieszka Kustosz i Jacek Kopczyński
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Uroczystość odbyła się 12 grudnia. Ppara opowiedziała o kulisach w rozmowie z Plejadą.
  • Panna młoda miała trzy suknie projektu Doroty Goldpoint, w tym jedną koronkową z perłami.
  • Jacek Kopczyński trzymał się tradycji i nie widział stylizacji narzeczonej przed ślubem.

12 grudnia Jacek Kopczyński i Agnieszka Kustosz stanęli na ślubnym kobiercu. W rozmowie opublikowanej przez Plejadę para ujawniła szczegóły przygotowań i przebiegu dnia. Podkreślili emocje towarzyszące ceremonii i decyzję o zachowaniu jednej klasycznej tradycji. W dniu uroczystości aktor poinformował też w sieci o śmierci ojca.

Głównym motywem była stylizacja panny młodej. Kreacje przygotowała Dorota Goldpoint, a przygotowania trwały ok. dwóch miesięcy. Podczas przysięgi Agnieszka Kustosz miała koronkową suknię z naturalnymi perłami. "Wybór był dla mnie tutaj oczywisty, z racji tego, że interesuję się historią i akurat ta kreacja, którą przygotowała dla mnie Dorota, była iście królewska" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

Żona Jacka Kopczyńskiego zdradziła szczegóły ich ślubu

Projektantka przyznała, że ślubna suknia była wymagająca. "Nie sprawdzałam, ale na pewno ważyła parę kilogramów. Ona jest wyszywana z prawdziwych pereł, materiału też było sporo, był tren" - dodała Dorota Goldpoint. Na przyjęciu panna młoda dwukrotnie zmieniała strój, stawiając na czerwone odsłony: gorsetową i długą z krótszym przodem z weluru.

Dwie kolejne suknie miały podkreślić klimat zbliżających się świąt. "Była uszyta z czerwonego weluru — to wszystko po to, żeby podkreślić moment zbliżających się świąt" - wyjaśniła projektantka, opisując drugą kreację. Trzecia stylizacja była najodważniejsza: krótka, z odkrytymi plecami, mająca wyeksponować sylwetkę panny młodej.

Kopczyński ujawnił, że nie oglądał stylizacji przed ślubem. "Za każdym razem był efekt wow. Umówiliśmy się, zgodnie z tradycją, że nie zobaczę strojów przed ślubem. Byłem przy przymiarkach — jednak siedziałem za kotarą — nie mogłem oglądać" - powiedział. Aktor podkreślił podniosły nastrój dnia i silne wzruszenie.

Przed ceremonią konieczne były korekty krawieckie. "Musiałyśmy zwężać wszystkie sukienki. Nawet moje krawcowe mówiły: 'Boże, to niemożliwe przecież ona jest taka chuda'" - przekazała Dorota Goldpoint. Według projektantki emocje i stres sprawiły, że panna młoda miała mniejszy apetyt, dlatego podczas wesela próbowano ją zachęcać do jedzenia.

Wybrane dla Ciebie