Wzruszające sceny na końcu "Tańca z Gwiazdami". Oddali hołd zmarłej koleżance
Zaskakujące zakończenie ostatniego odcinka "Tańca z Gwiazdami" zdominowała smutna informacja o śmierci Beaty Prylińskiej, altowiolistki związanej z programem.
Nikt nie spodziewał się takiego zakończenia ostatniego odcinka "Tańca z Gwiazdami". Po ogłoszeniu wyników pojawiła się wiadomość o śmierci Beaty Prylińskiej, muzyk, która przez lata towarzyszyła uczestnikom programu.
Żałoba w środowisku muzycznym
Świat muzyki pogrążył się w żałobie. Beata Prylińska była altowiolistką, której talent i pasja przyciągały uwagę. Informację o jej śmierci najpierw przekazał Teatr Wielki – Opera Narodowa, z którego orkiestrą była związana przez wiele lat. Następnie potwierdził to dyrygent Tomasz Szymuś oraz producenci "Tańca z Gwiazdami".
"Odeszła po ciężkiej chorobie. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci i w dźwiękach, które po sobie pozostawiła" – napisali członkowie orkiestry Teatru Wielkiego w nekrologu.
Hołd na wizji i w mediach
W show Polsatu uczczono pamięć Beaty Prylińskiej, pokazując jej czarno-białe zdjęcie z wymownym podpisem "Beata Prylińska. 1974–2026". Emocjonalne pożegnanie zaprezentował również Adam Sztaba, były członek ekipy "Tańca z Gwiazdami". W swoich mediach społecznościowych napisał: "Odeszła Beata Prylińska. Utalentowana, wszechstronna, piękna, wrażliwa, ciepła, pełna uśmiechu… jasna. Była z nami od pierwszej nuty Orkiestry. Do zobaczenia".
To smutne wydarzenie pokazało, jak wielką rolę odgrywała artystka zarówno w świecie muzyki klasycznej, jak i w programie rozrywkowym.