Praktykantka została sama z pacjentami. Kabaret rozbawia do łez
Praktykantka miała spokojnie przyglądać się pracy lekarza i zdobywać doświadczenie. Nic jednak nie poszło tak jak miało. Skecz "Szpital" serwuje widzom lawinę absurdalnych sytuacji, które sprawiają, że trudno powstrzymać śmiech.
Pierwszy dzień praktyk powinien być okazją do nauki i spokojnego poznania tajników zawodu. W skeczu "Szpital" wszystko zaczyna się właśnie w ten sposób. Młoda praktykantka trafia pod skrzydła lekarza, który postanawia uczcić jej praktyki w dość nietypowy sposób. Atmosfera szybko się zmienia, gdy lekarz musi szybko opuścić gabinet, zostawiając praktykantkę samą. Od tej chwili zaczyna się prawdziwa komedia.
Do gabinetu przychodzą pacjenci, a praktykantka zostaje wrzucona na głęboką wodę. Kobieta próbuje sobie poradzić sytuacją najlepiej, jak potrafi. Efekt? Coraz dziwniejsze wnioski i mnóstwo nieporozumień, które wprowadzają w osłupienie wszystkich, łącznie z widzami.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.