"Chcę podziękować psom". 75-latka ze "Zniknięć" zaskoczyła na Oscarach
Gala Oscarów to nie tylko nagrody, ale też pamiętne przemówienia pełne humoru i spontanicznych momentów. Tak było w tym roku, gdy na scenie pojawiła się Amy Madigan, znana z filmu "Zniknięcia". "Chcę podziękować wszystkim psom" - oznajmiła, czym rozbawiła publiczność. Na tym nie skończyła.
Amy Madigan na Oscarach 2026 została nagrodzona za najlepszą rolę drugoplanową w filmie "Zniknięcia". Grała tam ekscentryczną ciotkę pojawiającą się w kluczowych momentach historii o zaginięciu dzieci. Choć na ekranie spędzała niewiele czasu, krytycy byli zachwyceni jej wyrazistą grą.
Równie zapamiętywalna była podczas uroczystej gali 15 marca w Dolby Theatre w Los Angeles. Zwycięstwo i odbiór statuetki spuentowała podziękowaniami. W pewnym momencie wzbudziła śmiech na sali.
To wspaniałe. Jestem naprawdę zaskoczona. Dziękuję naszemu reżyserowi, Zachowi Creggerowi, oraz wspaniałym aktorkom i aktorom nominowanym w tej kategorii. Przede wszystkim jednak chcę podziękować mojej pięknej córce Lily, jej mężowi Seanowi — i oczywiście wszystkim psom — cytował "Page Six".
Publiczność zareagowała spontanicznym śmiechem, a fragment o czworonogach błyskawicznie stał się jednym z najbardziej komentowanych momentów gali. Podziękowanie dla psów pokazało, że były one dla aktorki ważnym wsparciem nie tylko w życiu prywatnym, ale też podczas przygotowań do ról i promocji filmów.
Nie był to jednak jedyny nietypowy akcent. Amy Madigan zdradziła też, w jak osobliwy sposób przygotowywała swoje przemówienie. Okazało się, że robiła to podczas golenia nóg.
Wczoraj wieczorem byłam pod prysznicem i próbowałam wymyślić, co powiedzieć, goląc nogi. Mam na sobie spodnie, więc nie muszę się tym teraz martwić — żartowała.
Oscary 2026. Tak ubrała się Amy Madigan z filmu "Zniknięcia'
Amy Madigan na Oscarach 2026 miała na sobie elegancką stylizację Diora — czarny żakiet pokryty czarno‑złotymi ozdobnikami dawał efekt inspirowany feniksem. Góra zestawiona z prostymi spodniami sprawiała, że całość była nowoczesna i wyróżniała się na tle bardziej klasycznych sukni.
75-latka, która cztery dekady temu była nominowana do Oscara za "Dwa razy w życiu", do stylizacji dobrała okulary przeciwsłoneczne z pomarańczowymi szkłami oraz czarne szpilki.