Eurowizja. Zarzucają Rumunce "normalizację groźnych praktyk seksualnych"
Rumunia powraca na Eurowizję po 2 latach przerwy, ale nie ma taryfy ulgowej. Reprezentantka tego kraju, Alexandra Căpitănescu, została oskarżona o "normalizację niebezpiecznych praktyk seksualnych". Ekspert "The Guardian" krytykuje przesłanie i tekst utworu pt. "Choke me" (tłum. "Duś mnie").
Kontrowersje wynikają nie z brzmienia czy stylu (piosenka oscyluje wokół popu i metalu), ale z tytułu i tekstu. Frazy "choke me" (tłum. "duś mnie") powtarzane w refrenie lub "make my lungs explode" (tłum. "spraw, żeby moje płuca eksplodowały") zwróciły uwagę krytyków. Uważają, że mogą one gloryfikować duszenie w kontekście seksualnym.
Ten wybór reprezentuje alarmujący brak troski o zdrowie młodych kobiet. To lekkomyślna normalizacja niebezpiecznych praktyk seksualnych. Badania medyczne jasno pokazują, że częste podduszanie podczas intymnych kontaktów prowadzi do trwałych uszkodzeń mózgu — na łamach "The Guardian" analizował prof. prawa Clare McGlynn z Durhan University.
Polski sukces i porażka pewniaka. Oscarowa noc w pigułce
Z relacji gazety wynika, że w podobnym tonie wypowiedziały się przedstawicielki organizacji działających na rzecz przeciwdziałania przemocy wobec kobiet oraz psycholożki. Jedna z nich jest fanką Eurowizji. Nie ukrywa, że jej zdaniem propozycja z Rumunii niesie ze sobą realne zagrożenia, a pokazywanie jej przekazu na największym widowisku na świecie jest nieodpowiedzialne.
Wiedzą, co robią i wykorzystują temat, który obecnie jest popularny i znormalizowany w kulturze pornograficznej, co jest naprawdę niebezpieczne — tłumaczyła na kanale ESC Norway na YouTube.
Alexandra Căpitănescu - Choke Me | Romania 🇷🇴 | Official Music Video | #Eurovision2026
Eurowizja 2026. Rumunia będzie musiała zmienić tekst?
Część internautów w mediach społecznościowych nawołuje do dyskwalifikacji reprezentantki Rumunii Alexandry Căpitănescu i podziela obawy ekspertów i aktywistów. Zwracają uwagę na wpływ powtarzanych w utworze fraz o duszeniu. Inni z kolei uważają, że krytyka jest przesadzona i traktują tekst piosenki jako artystyczną metaforę, a nie literalne wezwanie do działania.
W zeszłym roku skarga BBC doprowadziła do decyzji Europejskiej Unii Nadawców (EBU) w sprawie piosenki Malty — w tekście znalazło się słowo "kant", które po maltańsku oznacza "śpiew", a po angielsku jest podobne w wymowie do wulgaryzmu. Utwór został zmodyfikowany. Jak sądzicie, tak samo będzie z przypadkiem Rumunki? Eurowizja 2026 odbędzie się 12, 14 i 16 maja.