Grzegorz Wons rozmawiał z Królikowskim o problemach w życiu prywatnym. "Tego też dotykaliśmy"
Grzegorz Wons, kolega Pawła Królikowskiego z planu "Rancza", wspomina go jako niezwykle utalentowanego aktora, który wniósł do roli Kusego ciepło i inteligencję, czyniąc ją niezapomnianą. Przyznał także, że rozmawiali często o problemach w życiu prywatnym.
Paweł Królikowski, znany głównie z roli Kusego w popularnym serialu "Ranczo", cieszył się ogromną sympatią widzów. Aktor, który zmarł w 27 lutego 2020 roku z powodu guza mózgu - glejaka, gdyby żył, 1 kwietnia świętowałby swoje 65. Gdyby żył, 1 kwietnia świętowałby swoje 65. urodziny.
Grzegorz Wons i Paweł Królikowski poznali się dopiero na planie "Rancza" i od razu złapali nić porozumienia. Często spędzali czas, dzieląc się anegdotami i rozmawiając na tematy zawodowe oraz osobiste. Wons podkreśla, że obaj mieli do siebie wielki dystans i poczucie humoru, co pozwalało im obracać poważne sprawy w żart.
Dużo rozmawialiśmy o życiu prywatnym. Trudno powiedzieć, że ktoś komuś radził. Każdy miał swoje problemy, przejścia i tego też dotykaliśmy. Wiele rzeczy obracaliśmy w żart, bo mieliśmy ogromny dystans do tego, co się działo w przeszłości, a jeżeli dotykaliśmy spraw bardzo poważnych, to też nie zanurzaliśmy się w nich, tylko łapaliśmy dystans - zdradził aktor w rozmowie z Plejadą.
Śmierć Królikowskiego była dla Wonsa wielkim wstrząsem, o jego stanie zdrowia dowiedział się od Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej, z którą w tamtym czasie pracował na planie "Klanu".
Przed śmiercią Pawła wiedziałem, że jest duży problem. Miałem w tym czasie zdjęcia z jego żoną, Małgorzatą Ostrowską-Królikowską, która przechodziła wówczas przez nieprawdopodobnie bolesne chwile, dlatego wiedziałem, że nie jest za dobrze. Mimo to nikt nie był przygotowany na to, co stało się później - dodał.
Wspominając Pawła Królikowskiego, Wons zauważa, jak trudno jest pogodzić się z odejściem tak wybitnych osobistości, co staje się coraz częściej smutnym codziennym doświadczeniem.
To był niezwykle utalentowany aktorsko facet. On w "Ranczu" zrobił ogromną furorę. Wypełnił tę rolę ciepłem i dobrym przygotowaniem intelektualnym. Dzięki niemu ta rola jest niezapomniana. To jest coś niezwykłego - podsumował Grzegorz Wons.
Przypomnijmy, że w czerwcu mają ruszyć zdjęcia do 11. sezonu "Rancza". Serial ma wrócić do TVP po ponad 10 latach przerwy. Grzegorz Wons, grający w nim Więcławskiego, także ma się pojawić w produkcji. Jest jednak mocno rozgoryczony, że jego rola została ograniczona.